
Nagi mężczyzna dziwnie zachowywał się na balkonie. Nie spodziewał się, kto zrobi mu wizytę.
W Krakowie przy ul. Poznańskiej na balkonie stał nagi mężczyzna i dziwnie się zachowywał. Według gapiów istniało ryzyko, że mężczyzna chce skoczyć z drugiego piętra.
Policja nie mogła dostać się do mieszkania. Dlatego wezwano na pomoc straż pożarną.
Ratownicy nie mogli nawiązać z nagim mężczyzną kontaktu. Nie zachowywał się racjonalnie i nie odpowiadał na wezwania policjantów ani strażaków.
Dlatego strażacy zdecydowali się na brawurową akcję ratunkową. Dwóch strażaków opuściło się na linach z dachu budynku.
W pewnym momencie, znajdując się nad balkonem golasa, strażacy szybko zjechali po linach, a jeden z nich wskoczył na balkon. Strażak pochwycił mężczyznę i obezwładnił.
Potem strażacy otworzyli drzwi i pomogli dostać się do mieszkania policjantom.
@nikakika95#crazy#poland#drags #krakow
„Strażacy rozłożyli pod budynkiem skokochron. Nie mogli jednak skorzystać z drabiny na wozie, więc dwójka z nich opuściła się z dachu, z wysokości 7. piętra, wprost na balkon” – relacjonuje mł. bryg. Sebastian Woźniak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Krakowie.
Następnie golasa przekazano policji. W sumie w akcji brało udział 7 strażaków z dwóch zastępów.
Trwająca ponad godzinę interwencja zgromadziła wielu gapiów. Tłum nagrodził strażaków oklaskami.
Źródło: Fakt