Wybory prezydenckie we Francji. Duet Macron – Le Pen daleko przed resztą stawki

Marine Le Pen i Emmanuel Macron. Foto: PAP/EPA
Marine Le Pen i Emmanuel Macron. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Na rok przed wyborami prezydenckimi we Francji pojedynek w II turze Emmanuela Macrona z Marine Le Pen wydaje się nieuchronny. Para ta wyprzedza znacznie resztę stawki.

Na trzeciej pozycji jest kandydat lewicowej partii Francja Zbuntowana Jean-Luc Melenchon. W dużym kłopocie jest silna dawniej centroprawica z partii Republikanie. Żaden z jej kandydatów nie wyprzedza w sondażach nawet Melenchona. Republikanie, podobnie jak socjaliści, znikają ze sceny, a ich elektorat przeszedł do Macrona, zresztą podobnie jak wielu polityków tych ugrupowań.

Trendy tego typu są wyraźne. Sondaż Ifop-Fiducial dla Le Figaro i LCI testował poparcie dla kilku kandydatów Republikanów. Badano poparcie dla Xaviera Bertranda, Valérie Pécresse, Laurenta Wauquieza, Bruno Retailleau i Michela Barniera. Są to politycy różnych skrzydeł tej partii, od umiarkowanych, po wyraźnie prawicowych.

REKLAMA

Żadnemu z nich nie udało się zamieszać w przejściu do drugiej tury czołowego duetu Macron-Le Pen. W dodatku czterech z nich zostało pokonanych przez Jean-Luca Mélenchona.

Najlepiej wypada Bertrand, który zająłby trzecie miejsce, przed kandydatem lewicy. Sondaż daje mu w I turze 15% głosów (Melenchon – 11%). Valérie Pécresse może liczyć na 10%), Laurent Wauquiez na 8%, Bruno Retailleau zaledwie na 6%, a Michel Barnier na 8%.

Sprawdzono także, co by się stało, gdyby Xavier Bertrand zdołał awansować do drugiej rundy. W dogrywce przegrałby z Emmanuelem Macronem w stosunku 51 do 49%. Gdyby jego rywalem była Marine Le Pen, pokonałby ją 60 do 40%.

Le Pen niezmiennie zajmuje pierwsze miejsce w pierwszej turze, niezależnie od tego, kogo wystawi a centroprawicowi Republikanie. Może dostać w I turze od 27 do 30% głosów. Emmanuel Macron jest drugi (wynik pomiędzy 25 a 28%). W drugiej turze Le Pen znowu przegrywa, ale różnica jest znacznie mniejsza, niż w roku 2017. Macron zostaje ponownie prezydentem, ale z wynikiem już tylko 54% głosów.

Źródło: Valeurs/ Le Figaro

REKLAMA