Przedstawiciele kolejnej branży krytykują rząd. „Nie rozumiemy tej logiki i nie zgadzamy się”

Posłowie KO Monika Wielichowska (P) i Grzegorz Napieralski (3P) oraz Tomasz Grewiński (2L) z Izby Gospodarczej Menadżerów Artystów Polskich i Mikołaj Ziółkowski (2P) ze Stowarzyszenia Organizatorów Imprez Artystycznych i Rozrywkowych podczas konferencji prasowej w Sejmie w Warszawie. / foto: PAP
REKLAMA

Przedstawiciele branży estradowej skrytykowali w środę zapisy nowego rozporządzenia ws koncertów plenerowych – ich zdaniem limit 250 osób sprawi, że koncerty nie odbędą się. – Nie rozumiemy tej logiki i nie zgadzamy się na nią, prosimy rząd, żeby zaczął z nami rozmawiać – apelowali.

Przedstawiciele branży estradowej wystąpili na wspólnej konferencji z politykami Koalicji Obywatelskiej. Posłanka Monika Wielichowska mówiła, że branża muzyczna od ponad 14 miesięcy ze względu na pandemię jest pozbawiona możliwości wykonywania swojej pracy.

– Tysiące ludzi, którzy wytwarzają ponad 3,5 proc. PKB pozostało bez możliwości zarobkowania, z kredytami i z niepewną przyszłością – powiedziała.

REKLAMA

Przypomniała, że we wtorek ukazało się rozporządzenie ws. możliwość organizowania koncertów w plenerze. – I rzeczywiście rząd otworzył koncerty, ale jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach. Jeżeli przyjrzeć się zapisom, gdzie na koncercie plenerowym może być 250 osób – bez możliwości ustawienia gastronomii, to powoduje, że koncerty nadal nie będą się odbywać – oceniła Wielichowska.

Jak mówiła, w tym samym rozporządzeniu są zapisy mówiące o tym, że na wydarzenia sportowe – mecze piłkarskie będzie na stadion mogło wchodzić ok. 20 tys. osób.

„90 proc. imprez nie może się odbyć

Mikołaj Ziółkowski ze Stowarzyszenia Organizatorów Imprez Artystycznych i Rozrywkowych podkreślił, że cieszy się, że „w jakimś obszarze” głos organizatorów, artystów, menedżerów i innych przedstawicieli świata kultury i muzyki został usłyszany.

– To jest na pewno jakiś dobry sygnał i znak, ponieważ wczoraj w nocy ukazało się rozporządzenie (…) cieszymy się, że z tego, że się ukazało, ale diabeł tkwi w szczegółach – zaznaczył Ziółkowski.

Mówił, że w części dotyczącej koncertów odbywających się w przestrzeniach zamkniętych jego środowisko nie ma specjalnych uwag i „jakieś otwarcie nastąpiło”.

Ale – jak mówił – imprezy plenerowe w rozporządzeniu „zostały tak skonstruowane, że właściwie nie mają racji bytu”. – Trudno to w tej chwili oszacować, ale 90 proc. imprez w najbliższym czasie nie może się odbyć – przekonywał.

Mówił, że limit 250 osób na imprezie plenerowej to jest bardzo mało i nie jest w stanie zbilansować takiego wydarzenia. – Nie widzimy racjonalnych powodów, żeby tak zostało to skonstruowane – stwierdził Ziółkowski.

Argumentował, że np. w Austrii w imprezie plenerowej może wziąć 3 tys. osób, a w Danii – 2 tys. osób.

Ziółkowski przypomniał, że w rozporządzeniu jest mowa, że powyżej 250 osób na koncert mogą wchodzić osoby zaszczepione, czyli de facto tych osób mogą być tysiące, dziesiątki tysięcy, jeśli są zaszczepione.

– My czytamy tę „piłkę”, czyli właściwie koncerty potencjalnie i inne wydarzenia mogą się odbywać dla osób zaszczepionych, ale nie naszą rolą organizatorów imprez jest przekazywanie takich wiadomości, to jest rola rządu, to jest rola pewnego konsensusu społecznego, pewnej rozmowy – powiedział Ziółkowski.

– My generalnie uważamy, że szczepienia są drogą powrotu na imprezy, koncerty (…) natomiast generalnie rzecz biorąc to nie jest kwestia tego, czy jesteśmy pro czy anty, tylko że należy z nami porozmawiać – podkreślił.

„Nie rozumiemy kompletnie tej decyzji”

Tomasz Grewiński z Izby Gospodarczej Menadżerów Artystów Polskich wtórował, że limit 250 osób sprawi, że nie będą mogły odbyć się letnie koncerty plenerowe.

– Nie rozumiemy kompletnie tej decyzji, nie wiemy co za tym stoi i dlaczego taki limit został narzucony. W limicie 250 osób żaden samorząd, żaden urząd miasta, żadna gmina czy żaden dom kultury nie zrobi koncertu artysty, nie podejmie się tego też żaden prywatny organizator – przekonywał Grewiński.

Mówił, że w tym samym czasie na meczu może być 20 tys. osób, a koncercie w parku obok 250 osób. – Nie rozumiemy tej logiki i nie zgadzamy się na nią, prosimy rząd, żeby zaczął z nami rozmawiać, żeby wytłumaczył nam dlaczego muzycy są dyskryminowani – podkreślił Grewiński.

Mówił, że chciałby osobiście spotkać się z premierem Mateuszem Morawieckim, by opowiedzieć o problemach branży muzycznej.

„My po prostu umieramy”

Jarosław Kaszyński z Polskiej Izby Techniki Estradowej zwrócił uwagę, że technicy estradowi przez zamknięcie koncertów od ponad roku nie są w stanie spełnić zobowiązań wobec swoich rodzin i pracowników. – My po prostu umieramy, to nie jest celebryta, to jest po prostu szary pracownik tak jak fryzjer, stolarz – to jest po prostu nasza zwykła codzienna praca – powiedział Kaszyński.

Marcin Bachara z Izby Gospodarczej Menadżerów Artystów Polskich również zaapelował do rządzących o dialog. – My chcemy pracować, chcemy robić to bezpiecznie zgodnie z przepisami, tylko żeby te przepisy powstawały w porozumieniu z nami. Jeżeli do tego nie dojdzie to niestety będziemy musieli przystąpić do sporu zbiorowego, do pozwu zbiorowego z polskim państwem (…). Wygramy to, czy to będzie rok czy dwa i polski podatnik będzie musiał za to zapłacić tylko dlatego, że nikt nie chce dzisiaj z nami rozmawiać – powiedział Bachara.

Poseł KO Grzegorz Napieralski zwrócił się z prośbą do premiera, by wraz z ministrem zdrowia i ministrem kultury i szefem KPRM usiadł do rozmów z całą branżą artystyczną i aby w tym tygodniu jeszcze wypracowane zostały „takie mechanizmy jak są w innych krajach europejskich”.

Dodał, że KO będzie apelować o specjalne posiedzenie komisji zdrowia, a także będzie zabiegać, by w Senacie odbyło się spotkanie przedstawicieli branży muzycznej z przedstawicieli rządu.

Zmiany od 4 czerwca

Zgodnie ze zmienionym rozporządzeniem ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, od 4 czerwca 2021 r. na otwartym powietrzu będzie można prowadzić działalność twórczą związaną z wszelkimi zbiorowymi formami kultury i rozrywki (ujętą w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 90.0). Tym samym usunięto dotychczas obowiązujący zapis, który wykluczał z odmrożenia działalność grup cyrkowych i zespołów muzycznych.

Koncerty i widowiska cyrkowe w plenerze będą mogły być organizowane pod warunkiem udostępnienia widzom lub słuchaczom co drugiego miejsca na widowni – z tym, że nie więcej niż połowy miejsc, a w przypadku braku wyznaczonych miejsc na widowni – przy zachowaniu odległości 1,5 m pomiędzy widzami lub słuchaczami oraz udziału w wydarzeniu nie więcej niż 250 osób. Uczestnicy wydarzenia będą musieli mieć zakryte usta i nos, ponadto nie będą mogli spożywać napojów lub posiłków.

Do limitu 250 osób nie będą wliczane osoby zaszczepione przeciwko COVID-19.

Źródło: PAP

REKLAMA