Służby wywiadowcze w stanie pogotowia przez… handlarza dywanów

dywan
Fot. ilustr. Wikipedia Dywan
REKLAMA

W domu brata prezydenta Emmanuela Macrona, Laurenta, na północy Paryża, pojawił się człowiek z ofertą sprzedaży dywanów. Wyglądał na Turka, co w czasach napiętych relacji Paryża i Ankary zaalarmowało służby wywiadowcze.

Zdarzenie miało miejsce dwa tygodnie temu, ale dopiero teraz informacje przedostały się do mediów.

Sprzedawca dywanów zasiał panikę w domu brata prezydenta Macrona, zaalarmowano też służby wywiadowcze.

REKLAMA

Dalej jednak mieliśmy już do czynienia z prawdziwą burleską. Według informacji dziennikarza „Le Point” Aziza Zemouriego, typ wyglądał na Turka i w dodatku oferował… „dywany perskie”. Wszczęto dochodzenie.

Dalej było już jednak tylko śmiesznie. Sprzedawca okazał się nie Turkiem, ale Cyganem. W dodatku nie miał pojęcia o więzi łączącej lokatora domu z Emmanuelem Macronem i rzeczywiście usiłował opchnąć swój towar jako okazyjny „perski dywan”.

41-letni Laurent Macron jest młodszym bratem Prezydenta. Specjalizuje się w radiologii kardiologicznej i naczyniowej w prywatnej klinice w departamencie Seine-Saint-Denis. Z całej historii najpewniej najgłośniej uśmiał się Erdogan…

REKLAMA