
Były europoseł PiS Marek Migalski odjechał na lewo i to tak daleko, że znalazł się w wieku XIX. W dodatku wydaje mu się, że jest nowoczesny i postępowy… W sumie przykry przypadek umysłowej infantylizacji.
Migalski chciał się popisać i w katolickie święto Bożego Ciała umieścił dość prymitywny, antyklerykalny komentarz:
„Święto krwi i ciała boga. XXI wiek. Kilka miesięcy po tym, jak naukowcy posadzili łazika na planecie odległej od Ziemi średnio o ponad 200 MILIONÓW kilometrów. Miłej celebracji”.
Styl i argumentacja na poziomie „ruchu bezbożników” z przełomu XIX i XX wieku. Politolog z tytułem dra hab., który startował w 2019 na senatora z listy Koalicji Obywatelskiej, doczekał się jednak odpowiedniej riposty ze strony polityka tejże Koalicji, który jednak rozumu nie stracił.
Poseł Bogusław Sonik przypomniał:
„W 1922 roku bolszewicki komisarz Łunaczarski , zorganizował Sąd nad Bogiem. Świadkiem oskarżenia był Lew Trocki. Bóg został skazany na karę śmierci. Pluton egzekucyjny oddał kilka salw w niebo…”
Trochę przypomina to też przypisywaną kosmonaucie Gagarinowi wypowiedź po jego locie: „Patrzyłem i patrzyłem, ale nie zobaczyłem Boga”. Gagarin był jednak podobno wierzący, a cytat wymyślono na użytek partyjnej propagandy umieszczanej w „notatnikach agitatora”. I na taki poziom spadł profesor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach Migalski.
W 1922 roku bolszewicki komisarz Łunaczarski , zorganizował Sąd nad Bogiem .Świadkiem oskarżenia był Lew Trocki .Bóg został skazany na karę śmierci.Pluton egzekucyjny oddał kilka salw w niebo. https://t.co/H4zOv5M6GY
— Boguslaw Sonik (@SonikBoguslaw) June 3, 2021