Piotr Semka odezwał się po miesiącach milczenia. „Szczęść Boże!”

Piotr Semka. Foto: PAP
Piotr Semka. Foto: PAP
Piotr Semka wraca do zdrowia, choć przed nim jeszcze długi proces rehabilitacji. „Serdecznie dziękuję za modlitwy i życzliwe słowa” – napisał na Twitterze.

Znany dziennikarz w marcu br. zakaził się koronawirusem. Chorobę przechodził bardzo ciężko. Trafił pod respirator, w szpitalu spędził długie tygodnie, w w pewnym momencie został wprowadzony w stan śpiączki.

Za Semkę modliło się wiele osób, organizowano Msze Święte w jego intencji.

Teraz Semka po raz pierwszy od marca zabrał publicznie głos. Na Twitterze podziękował za wszystkie modlitwy i życzliwe słowa, ale jednocześnie dodał, że walka z powikłaniami po chorobie jeszcze przed nim.

„Serdecznie dziękuję za modlitwy i życzliwe słowa. Jestem w szpitalu i sporo rehabilitacji przede mną. Szczęść Boże!” – napisał Semka.

Piotr Semka to uznany dziennikarz, publicysta i komentator życia politycznego w Polsce. W 2019 roku otrzymał z rąk prezydenta Andrzeja Dudy Krzyż Wolności i Solidarności za działalność na rzecz niepodległości i suwerenności Polski oraz respektowania praw człowieka w latach PRL.

12 KOMENTARZE

  1. Uznany pisowszczyk i propagandzista swoich opiekunow. Takich nie brak, ale niech zdrowieje. Przyjdzie taki dzien, ze PIS bedzie przebowal wsparcia swoich lgarzy, wiec niech sie leczy…

      • Nie wiesz, ze jad nie ma na imie nienawisc. Jad stworzyla natura.
        A nienawisc do wrogow jest obowiazkiem.Przyjaciol sie kocha lub lubi. Wrogow wprost przeciwnie. Jad jest bronia, ale ty znaczenia prostych slow nie znasz.

        • PS. Innych tez to dotyczy. Ktokolwiek oddychal tym samym powietrzem w celach zarobkowych ktorym oddychali tacy specjalisci jak Gmyz, Janecki, Stankiewich, Ziemkiewicz , Sommer (sic)… i inni z propagandowek podobnych Salonikowi zasluzyli sobie na przynaleznosc w tej kategorii.
          Choc Semka tych poziomow obludy nigdy nie siegnal.

  2. Pan Semka, i wcześniej, nawet „na oko” nie wyglądał na zdrowego, pisząc bardzo eufemistycznie. Tym bardziej cieszę się ze zwycięstwa Szanownego Pana redaktora nad chorobą. Nie ma co egzaltować ale jest się z czego cieszyć. Człowiek mimo, że nie z mojej bajki, jak najbardziej zasługujący na szacunek, bardzo pracowity i zasłużony, zwyciężył chorobę. To budujące. Daj mu Panie Boże zdrowie i długie życie.

  3. Nie ,zebym byl pisowiec ,ale w dzisiejszych wiarach wiara w Boga Ojca wszechmogącego jest ok !Ja wiem jest wielu wilków ,pożyjemy zobaczymy jak mawiają nasi bracia Sławiane ,Rosjanie !

  4. Gdyby nie był tym kim jest, to już dawno byłby prochem. Dostał super opiekę to i został uratowany. (Zwykły czlowiek np. mój kuzyn nie miał odpowiedniej opieki i juz go nie ma.) Ważne by docenił to co dał mu los i umiał z tego wyciągnąć wnioski. Czy tak bedzie wątpię, ale może się mylę.

    • Szkoda ze odszedl, ale mysle ze przyczyna tego bylo, ze twoj kuzyn nie wiedzial jak sie modlic do Najjasniejszego Pana Boga Stworzyciela i Najswietszej Matko Boskiej Niepokalanej.

      • Co ty chłopie wypisujesz? Czyli jak się źle modlisz to umierasz, a jak dobrze to żyjesz? No bez żartów. Pan Bóg wysłuchuje modlitw, ale On decyduje w jaki sposób.
        Nie pisz proszę takich rzeczy. Nie znasz człowieka a wypowiadasz się o tym, czy się dobrze modlił, czy nie…

    • Fakt. Taki Durczok też się wywinął od kosy i co zrobił… tfuu. Także Ziemiec w końcu zapomniał co i komu zawdzięcza.

Comments are closed.