Francuska schizofrenia wobec zjawiska imigracji

Dzień migranta fot. ilustr

Społeczeństwo ma dość masowej imigracji. Politycy widzą to i składają nawet deklaracje walki z takim zjawiskiem. Właśnie głos zabrał sam prezydent Macron, a parlament pracuje nad ustawą o „walce z separatyzmem islamistycznym”. Jednocześnie trwa proces tejże imigracji dotowania.

Emmanuel Macron wezwał 9 czerwca do wydalania z kraju większej liczby nielegalnych cudzoziemców i „bardzo szybkich działań operacyjnych”. Media piszą, że prezydent „wysyła sygnał na froncie bezpieczeństwa”.

Komunikat Pałacu Elizejskiego mówi, że w środę 9 czerwca Macron spotykał się z premierem, ministrami spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych oraz przedstawicielem ministra sprawiedliwości i apelował o większą skuteczność w wydalaniu cudzoziemców w nieuregulowanej sytuacji pobytu.

Spośród około 120 000 osób ubiegających się rocznie o azyl tylko 20 000 uzyskuje status uchodźcy. Pozostali korzystają z wielomiesięcznych procedur i odwołań. 80 000 pozostaje nielegalnie. W tym czasie przybywają nowi. Średni wskaźnik wykonania decyzji o ekspulsji nielegalnych migrantów wynosi w Europie około 30%, we Francji spada 13-14%, według źródeł unijnych, a do 15,3% według Paryża.

Jak się mają jednak deklaracje prezydenta do rzeczywistego obrazu walki z nielegalną migracją? Nijak. Wzrasta przestępczość związana z migrantami, polityczna lewica nadal to zjawisko wspiera w imię wprowadzania „różnorodności społeczeństwa”, jej aktywiści przeprowadzają migrantów przez  Alpy jako przewodnicy, przepisy chronią nieletnich, organizacje „humanitarne” robią wszystko by legalizować im pobyty, zapewniać ochronę prawną przed ekspulsjami, legalizować pobyty, itd.

Zresztą palce w propagowaniu migracji maczają same struktury państwa. Z budżetu są finansowane stowarzyszenia, które chroniąc migrantów i łamią nawet przy tym prawo. Miasto Sainte-Geneviève-de Bois dotuje Fundację Ginette, która oficjalnie pomaga migrantom na greckiej wyspie Lesbos. Jednak w kraju pomagali migrantom zapisywać się na studia, co dawało im prawo pobytu. Pomimo niewystarczających ocen, byli zapisywani i przyjęci „przez pomyłkę” do szkoły jako stypendyści tego stowarzyszenia.

Z kolei rada departamentu Haute-Garonne przekazała organizacji SOS Méditerranée nową dotację w wysokości 100 000 euro. SOS zajmuje się sprowadzaniem migrantów z północnej Afryki statkami przemytniczymi organizacji humanitarnych. Stowarzyszenie jest od dawna przedmiotem krytyki, ponieważ wspiera kanały nielegalnej imigracji i zachęca kandydatów do przeprawy w kierunku Europy. Podobną pomoc przekazano też rok wcześniej. Przed wyborami prezydenckimi trwa zabawa w „ograniczanie” migracji, ale kiedy rząd coś mówi, to w tym przypadku tylko… mówi.

Obietnice prezydenta to niestety tylko kampania wyborcza. Wśród głównych kwestii pojawia się problem migracji. Stopniowe wychodzenie z kryzysu koronawirusa jeszcze bardziej temat ożywi. Tymczasem duża część społeczeństwa widzi właściwe odpowiedzi na ten problem w programie prawicy. „Wskaźnik akceptowalności imigracji w naszym kraju, a także w innych krajach europejskich jest coraz niższy” – stwierdził niedawno Pałac Elizejski.

Na rok przed wyborami prezydenckimi, wszystkie sondaże wskazują, że w tej dziedzinie Francuzi domagają się stanowczości i opuszczenia szlabanów. Stąd i deklaracje wydalenia nielegalnych imigrantów. Przed 2022 roku pojawi się zapewne kilka spektakularnych akcji…

Źródło: France Info/ VA