Prokurator nie przesłuchał Zbigniewa S. z powodu problemów ze zdrowiem podejrzanego

Zbigniew S. Foto: YouTube
Zbigniew S. Foto: YouTube
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
W czwartek rano Zbigniew S. miał zostać doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie miały mu zostać przedstawione zarzuty m.in. wyłudzenia 2 mln podatku VAT. Do przesłuchania nie doszło, bo S. zgłosił problemy zdrowotne. Lekarz ocenił, że do 14 czerwca wykonanie czynności z S. nie będzie możliwe.

Jak ustaliła PAP, dolegliwości zdrowotne Zbigniew S. zgłosił w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka. Mężczyzna miał być w czwartek rano konwojowany do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, gdzie o godz. 9 zaplanowane było przesłuchanie go w charakterze podejrzanego. Do aresztu wezwano lekarza, który dotarł przed południem.

Medyk ocenił, że stan zdrowia Zbigniewa S. nie pozwala na przeprowadzenie z nim przesłuchania, ani żadnych innych czynności procesowych do 14 czerwca. Przesłuchanie odbędzie się najprawdopodobniej we wtorek. Tego dnia Zbigniew S. ma być przesłuchiwany także w innym śledztwie praskiej prokuratury okręgowej, ale już jako świadek.

Wielokrotnie skazywany za liczne przestępstwa Zbigniew S. został sprowadzony z Holandii do Polski 2 czerwca na podstawie 7 listów gończych, które wystawiły za nim prokuratury i sądy w kilku regionach w kraju. W środę usłyszał on zarzuty w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Warszawie dotyczącym wyłudzenia nieruchomości wartych ok. 5,5 mln zł.

Jak przekazała PAP prok. Katarzyna Skrzeczkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, w toku postępowania ustalono, że Zbigniew S. w okresie od maja 2011 r. do czerwca 2013 r. „wykorzystując przepisy, dzięki którym spółki nabywające nieruchomości miały prawo do odliczeń podatkowych”, wyłudził od Skarbu Państwa ponad 2 mln zł. „Usiłował również wyłudzić kwotę niemal 5 mln zł, do czego jednak nie doszło w wyniku działań kontrolnych urzędów skarbowych” – podała prok. Skrzeczkowska. To właśnie w tej sprawie Zbigniewowi S. miały w czwartek zostać przedstawione zarzuty.

Rzeczniczka prokuratury wyjaśniła, że S. wykorzystywał powiązane z nim spółki, które sporządziły fałszywe umowy kupna i sprzedaży trzech nieruchomości. „W nielegalnym procederze brała udział żona podejrzanego, Iwona S. oraz dwaj mężczyźni. Po wyłudzeniu pieniędzy przestępcy podjęli działania zmierzające do wyprania pieniędzy. W przypadku małżeństwa S. czynności te umożliwiły im kupno domu, w którym Zbigniew S. mieszkał przed ucieczką z Polski przed organami ścigania” – przekazała Katarzyna Skrzeczkowska. Inną nieruchomość przepisał na swojego kilkunastoletniego syna.

Postanowienie o przedstawieniu Zbigniewowi S. sześciu zarzutów oszustwa lub usiłowania oszustwa, sześciu zarzutów wyłudzenia zwrotu podatku oraz dwóch zarzutów dotyczących prania pieniędzy zostało wydane jeszcze w 2020 r., ale nie został od przesłuchany w charakterze podejrzanego. W grudniu 2020 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie wydał postanowienie o zastosowaniu aresztu wobec Zbigniewa S. W styczniu 2021 r. za podejrzanym wydano Europejski Nakaz Aresztowania.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi przeciwko S. jeszcze inne śledztwo, w którym S. jest podejrzany o przywłaszczenie środków pieniężnych w kwocie blisko 4,5 mln zł pochodzących z wpłat osób zainteresowanych nabyciem udziałów w dwóch spółkach.

Postępowania w POWP to niejedyne, w związku z którymi poszukiwano Zbigniewa S. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła Zbigniewowi S. zarzut doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem dwóch osób w kwocie 532 tys. zł. Sąd Okręgowy w Krakowie poszukiwał Zbigniewa S. w związku z postępowaniem zainicjowanym aktem oskarżenia Prokuratury Okręgowej w Krakowie. S. został oskarżony o popełnienie 15 przestępstw, w tym o wyrządzenie szkody w kwocie ok. 42 mln zł w mieniu, o pranie „brudnych pieniędzy” i oszustwa podatkowe na kwotę około 2 mln zł. Postępowanie przeciwko niemu prowadzi również Prokuratura Regionalna w Lublinie w związku z podejrzeniem przywłaszczenia kwoty ponad 927 tys. zł przekazanych Fundacji im. Zbigniewa S. przez jej przez darczyńców na cele charytatywne. Ta sama prokuratura prowadzi przeciwko S. postępowanie, w którym podejrzany jest o przywłaszczenie kwoty 217 tys. zł przekazanych przez darczyńców. Pieniądze miał przeznaczyć na grę w kasynie.

W październiku 2020 r. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód oddalił wniosek prokuratury o aresztowanie Zbigniewa S. Podejrzany uciekł do Norwegii, gdzie ubiegał się o azyl polityczny. W mediach społecznościowych informował, że w Polsce był jest prześladowany i „fałszywie oskarżany przez prokuratury w całej Polsce”, które „nie znajdowały elementarnych walorów dowodowych oskarżeń kierowanych wraz z wnioskami o kolejne aresztowania”. Z Norwegii przeniósł się do Holandii, gdzie został w styczniu zatrzymany.

Prokuratura Krajowa już w październiku ub.r. ustosunkowała się do zarzutów o ewentualne polityczne podłoże wszczynanych przeciwko Zbigniewowi S. postępowań. „Zbigniew S. był skazany m.in. o oszustwa, znieważenia (w tym Prezydenta RP) i zniesławienia, znieważenie osób publicznych, kierowanie gróźb karalnych, składanie fałszywych zeznań, fałszywe oskarżenie, fałszowanie dokumentów, przywłaszczenia, wymuszania zaniechania prawnej czynności służbowej groźbą lub przemocą, naruszenie miru domowego, publiczne nawoływanie do występku lub przestępstwa skarbowego oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy” – wyliczyła PK.

Z danych przygotowanych przez Dział Prasowy PK wynika, że w latach 2000 – 2020 zapadło 28 wyroków skazujących Zbigniewa S. Przekazanie podejrzanego do Polski to efekt decyzji holenderskiego sądu. „Sąd podzielił stanowisko polskiego wymiaru sprawiedliwości o wysokiej szkodliwości czynów podejrzanego. Uznał, że zostały przez polską prokuraturę dobrze udokumentowane” – poinformowała na początku czerwca Prokuratura Krajowa.

Źródło: PAP

8 KOMENTARZE

    • W przypadku stonogi jest to po prostu widmo dłuższej odsiadki. Zawsze robi się chory, jak ma iść siedzieć, a w międzyczasie uchlewa się i jara jak smok oraz żre tłusto za wpłaty na fundację pseudo-pomocową. Ot i tyle.

  1. 100noga, uciemiężony przez PiSowski reżym bohater elektoratu Konfederacji.
    Jaki elektorat, taki bohater. Szkoda, że tak skończył. Mógł z Kolonką i Kononowiczem stworzyć partię i zabrać Konfederacji połowę głosów.

    • W 2015 popierał PiS i Dudę, w 2020 popierał PO, potem zaczął chwalić tęczowe marsze i podczepiał się pod ich uczestników – nowy cel do wyciągania kasy. Jak nawet trollowanie ci nie wychodzi, to musisz być skrajnym życiowym nieudacznikiem, memloku.

  2. Skąd my to znamy ? A Giertych miał problemy , zemdlał z wrażenia a teraz następny pada , to takie normalne dla złodziei celebrytów . Okaże się , że nie był winny bo miał obywatelstwo izraelskie i jest nietykalny przez polski Sąd i tyle w temacie !!!

  3. Zamiast wypłacić mu należny bezspornie zwrot vat, to go zabiją. Pamiętam jak wieszał baner pierydolic fiskusa, bo nie dostał bezspornie należnego zwrotu. Wszystkim radzę ewakuować działalność do Czech bo obecna banda nie tylko okrada ale i zabija masowo.

  4. muj sonsiad,rok temu wyrwał skobel z dzwi do szopki i wuciągnął kosiarke,dodatkowo zaje**ł ze studni wałek z łańcuchem i wiadrem,w biały dzień to zataskał do chałupy.Dostal 3 lata.Ciekawe czy sie spotkajo z w/w??

  5. Najsławniejszy chory III RP to chyba jednak był Rywin. O ile pamiętam to lekarze stawiający diagnozy też dostali jakieś kary. Ciekawe jest to jak wrażliwi są te Giertychy, Rywiny i Stonogi. Przekręty mają zdrowie robić, a potem nagle zapadają na zdrowiu. Siara Siarzyński to przynajmniej znalazł kaskadera do odsiadki, czyli wykazał się.

Comments are closed.