Adam Niedzielski, Robert Mazurek Źródło: RMF24/YouTube
Adam Niedzielski, Robert Mazurek Źródło: RMF24/YouTube
REKLAMA
Minister zdrowia Adam Niedzielski był gościem u Roberta Mazurka w RMF24. Redaktor zrezygnował jednak ze swojego słynnego „maglowania”. Rozmowa przez większą część czasu wyglądała jak przyjacielska pogawędka, a nie wywiad.

To na pewno był Robert Mazurek? Tak mogą zastanawiać się fani ostrego stylu redaktora z RMF24. Podczas rozmowy z ministrem Adamem Niedzielskim dziennikarz schował pazury.

Pisowski polityk najpierw mógł pożalić się, że ponoć jest nękany i wciąż potrzebuje ochrony SOP-u. Tak zmartwionego i współczującego Roberta Mazurka jego słuchacze nie widzieli chyba jeszcze nigdy. Oglądając ma się wrażenie, że redaktor zaraz wstanie i przytuli ministra.

REKLAMA

Później Niedzielski chwalił się, że on już ma <aplikację do odczytywania kodów QR do odczytywania certyfikatów covidowych.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Polityk mówił też, że do końca wakacji rekomenduje nieznoszenie obowiązku noszenia maseczek. Niedzielski przekonywał przy tym, że w Polsce

Minister oczywiście apelował o to, by się szczepić i straszył kolejnymi falami pandemii.

Mazurek dał ministrowi czas, by ten pochwalił się sukcesami z czasu pandemii i planami na najbliższy czas – mniej lub bardziej realnymi. Przy tym wszystkim (np. w temacie teleporad, które mają już z nami zostać) redaktor zdaje się nawet podsuwać politykowi dobre odpowiedzi.

Dopiero przy temacie wpływu lockdownu na biznesy Polaków i tarcz kryzysowych prowadzący trochę się odpalił. No, ale Niedzielski opowiadał już takie rzeczy, że trudno było nie reagować.

– Gdy jadę do pracy po Nowym Świecie, to nie widzę upadających restauracji – powiedział na przykład minister.

Tutaj Mazurek zaczął mówić o swoich rozmowach z przedsiębiorcami, których sytuacja pogorszyła się przez lockdown.

Źródło: RMF24

REKLAMA