Totalny odlot zielonych. Aktywiści PETA apelują do Twittera, aby zwalczał „gatunkowizm”

Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Twitter coraz bardziej rozszerza cenzurę, pod pretekstem walki z „mową nienawiści”. Okazję wykorzystują eko-aktywiści z organizacji PETA. Wystosowali apel do dyrektora generalnego Jacka Dorseya, by zakazem objął także wypowiadanie się o zwierzętach w sposób sugerujący, że nie są ludźmi. Chodzi m.in. o używanie zaimka „ono” – a nie „on” czy „ona”.

Twitter na razie walczy z rzekomymi przejawami rasizmu czy tzw. homofobii. Ekoterroryści chcą jednak rozszerzyć listę nienawistnych zachowań zakazanych o tzw. gatunkowizm. Chodzi o przedmiotowe odnoszenie się do zwierząt. Co więcej, oferują platformie pomoc w ściganiu myślozbrodniarzy, poprzez opracowanie odpowiedniej polityki serwisu.

Zakazane ma być odnoszenie się do zwierząt jako „to” oraz używanie ich nazw, jako obelg.

„Nie ma „nas” i „ich” – od kur po ludzi, wszyscy jesteśmy zwierzętami i wszyscy zasługujemy na równe traktowanie” – napisała wiceprezes PETA Tracy Reiman.

W anglojęzycznych mediach pojawiały się nawet zestawienia „antyzwierzęcych” zwrotów, które – zdaniem zielonych – powinny być zakazane.

"antyzwierzęce" wyrażenia wg. PETA/Fot. screen YouTube
„antyzwierzęce” wyrażenia wg. PETA/Fot. screen YouTube

Walka z „gatunkowizmem” nie jest nowym pomysłem. Wcześniej próbowała jej m.in. Sylwia Spurek.

„Dyskusja o tym, czy trzymać zwierzęta w klatkach i w jakich warunkach jest zbędna. Musimy dążyć do takiej przyszłości, w której prawa zwierząt są bezdyskusyjne, a gatunkowizm to przeszłość. #EndTheCageAge” – pisała w październiku 2020 roku.

Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy. „Jasne, jesteśmy jeszcze tacy zacofani. Musimy zdążać wiekszmi krokami do Folwarku Zwierzęcego! Najlepiej via 1984…” – zauważył jeden z internautów. „Zabijamy masowo szczury, muchy, komary, karaluchy, i to nawet nie z chęci zysku. Ohydny gatunkowizm” – ironizował internauta.

„Jeżeli kleszcz naruszy moją nietykalność cielesną mam wezwać policję?” – upewniał się użytkownik Twittera.

„Jaki jest Pani pogląd na kwestię legalizacji małżeństw międzygatunkowych?” – dopytywał jeden z użytkowników.

Spurek ubolewała także nad losem zwierząt w dobie mniemanej pandemii. „Nie tylko ludzie ponoszą konsekwencje pandemii. Okrutną cenę za pandemię zapłaciły także zwierzęta pozaludzkie. Zwierzęta wykorzystywane w laboratoriach zostały poddane eutanazji. To kolejny argument za tym, żeby skończyć z testami na zwierzętach – napisała w lipcu 2020 roku na Twitterze.

Źródła: swiatrolnika.info/Twitter/nczas.com

9 KOMENTARZE

  1. A dlaczego „Od kur po ludzi” – a np. muchy, wszy, bakterie? To też są „istoty czujące”. Czy osoba która to napisała wie że biorąc prysznic, myjąc sałate czy przyjmując antybiotyk, zabija setki organizmów które też żyją? I jak się z tym czuje?

  2. W zasadzie to dobry pomysł, ci którzy czują się zwierzętami mogą zostać zamknięci w klatkach lub na oddziałach zamkniętych, przez tych którzy czują się ludźmi.
    Należy po prostu wrócić do starych dobrych sprawdzonych rozwiązań, litość podarowana w przepisach prawa, była tu wyjątkowo nie na miejscu, obdarowanemu niewdzięcznikowi darczyńca może cofnąć podarunek, tyle w temacie.

  3. teraz testy przeprowadza się na bezpośrednio na ludziach z pominięciem zwierząt. zachowują się jak zwierzęta. Czy to tez przejaw … ?

  4. To nie jest odlot . To jest plan najwiekszego ludobojstwa jakie kiedykoliwek bylo w historii. Nawet przed chrzescjanstwem , kiedy ludzie nierozumieli , ze sa czyms odmiennym od reszty swiata , to nikt nie wazyl sie zakazac ludziom jedzenia miesa. Jedni ludzie chca uzyskac wladze nad innymi twierdzac ,ze reprezentuja interesy zwierzat . Wsrod zwierzat sprawiedliwosc polega na tym , ze sie zjadaja nawzajem. To jest proba usprawiedliwienia moralnego mordowania ludzi miliardami

  5. Ludzie, nie badzcie naiwni- zadnemu z tych aktywistow, ze Sporkowa wlacznie, nie chodzi w najmniejszym stopniu o dobrostan zwierzat przecie! Tak jak dzialacze Lgbt na ogol sa przykladnymi hetero, tak i ci ludzie praktykuja np. wegetarianizm tylko na potrzeby mediow(prawda, pani Sylwio? ) , o kwestiach w ktorych tak chetnie zabieraja glos, maja wiedze taka jaka wyniesli ze szkoly, co najwyzej, a ze zwierzetami obcuja wylacznie poprzez ekrany tv czy smartfonow. Tu chodzi o pieniadze i wladze.

  6. jest pełne przyzwolenie na wysyp różnego typu dewiantów,począwszy od seksualnych a skończywszy na umysłowych.

Comments are closed.