Francuski szef sztabu odchodzi na emeryturę. Nie chce brać udziału w czystkach?

gen. Lecointre Fot. Wikipedia

Szef Sztabu francuskich Sił Zbrojnych zapowiedział w niedzielę 13 czerwca swoje odejście ze stanowiska na antenie RTL. Ostatnio był krytykowany w środowisku wojskowych za rozprawę na polecenie władzy z sygnatariuszami słynnego apelu wojskowych o zatrzymanie procesu rozbicia kraju.

List otwarty emerytowanych wojskowych w kwietnia 2021 roku, poparty później listem żołnierzy w służbie czynnej odbił się bardzo szerokim echem społecznym. Wojskowi ostrzegali przed możliwością wybuchu wojny domowej, islamizmem, lewacką anarchią, apelowali do władz i prezydenta o patriotyczne działania.

Ich postulaty popierało w sondażach blisko 70% Francuzów. W zamian zabrano się jednak za tropienie autorów listu, zwłaszcza tych, którzy pozostawali jeszcze w służbie czynnej. Ostatnio 6 generałów zostało wezwanych na przesłuchania i rozpoczęto przeciw nim procedurę dyscyplinarną.

Za tymi działaniami stoi minister armii Florence Parly, ale jej rozkazy musiał wypełniać szef sztabu. Z tego powodu gen. François Lecointre usłyszał od kolegów wiele gorzkich słów, łącznie z kwestionowaniem jego żołnierskiego honoru.

Zamieszanie wokół francuskiej armii wywołało pogłoski o dymisjach, nawet los Flortence Parly nie jest zbyt pewny. Jednak 13 czerwca to generał François Lecointre potwierdził oficjalnie swoje przejście na emeryturę. 59-letni szef sztabu powiedział w wywiadzie, że przedłożył prezydentowi Republiki już kilka miesięcy temu swoją prośbę o opuszczenie czynnej służby. Ma to nastąpić po 14 lipca (święto narodowe) 2021 r.

Potwierdził to Pałac Elizejski; Na stanowisku szefa sztabu zastąpi go generał Thierry Burkhard. To trzecia zmiana na tej funkcji za kadencji Macrona. Wcześniej za krytykowanie niedofinansowania wojska odwołano gen. Pierre’a de Villiersa, którego zastąpił właśnie Lecointre.

Źródło: VA

6 KOMENTARZE

  1. bochaterska armia, jak podczas IIwś., ale angole i jankesi, zrobili z nich mocarstwo, z makaronów, sojuszników, a niemieckich ludobójców, zwycięzców w walce z nazistami, czysta polityka

  2. No i świetnie. Rozlecą się ani chybi i jednych samobójczych idiotów mniej. Dojdzie do tego, że będą rządzić lokalne watażki. Wiadomo jakiej proweniencji. Grupy będą między sobą prowadzić lokalne wojenki wpływów. Taka forma „nasz plac, na wasz plac”. Jak z czasów „Chłopców z Placu Broni”: Feri Acz, Bracia Pastorowie, Boka, Nemeczek itd. Będą walczyć o swoje małe kryminalne strefy/ojczyzny, o swoje kobiety i kapitał, czyli wpływy narkotykowe.

    • A ponoć francuski jeszcze macronowy rząd emigruje na Wyspę Św Heleny, albo na Korsykę. Zabiorą skarbiec, oczyszczoną z normalności armię oraz świtę lokajów do nalewania wina. Legii Cudzoziemskiej nie zabiorą – nie ma tam uległych idiotów.
      Vive la France !

Comments are closed.