Spotkanie Putin – Biden. To będzie druga Jałta, czy powtórka ze spotkania Reagan – Gorbaczow?

Władimir Putin, Joe Biden, Flanklin D. Roosvelt, Józef Stalin Źródło: PAP, Wikimedia, collage
Władimir Putin, Joe Biden, Flanklin D. Roosvelt, Józef Stalin Źródło: PAP, Wikimedia, collage
AFP pisze, że środowe rozmowy prezydenta USA Joego Bidena z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Genewie przywołują wspomnienia szczytu z 1985 r i spotkanie Reagana z Gorbaczowem. W Internecie nie brakuje jednak porównań do innego spotkania – w Jałcie w 1945 roku.

Na konferencji jałtańskiej w 1945 roku przypieczętowano los Polski. Wielu Polaków uważa tamto spotkanie za jedno z najgorszych wydarzeń w biało-czerwonej historii – to wtedy Polska utraciła Kresy Wschodnie (obecnie Litwa, Ukraina i Białoruś).

Jałta stała się symbolem zdrady Zachodu i układania się z Rosją ponad głowami Polaków. Nic dziwnego, że po kapitulacji USA ws. wodociągu Nord Stream 2 – spotkanie Joego Bidena z Władimirem Putinem budzi u wielu osób właśnie takie skojarzenia.

AFP: W 1985 r. w Genewie odbyło się spotkanie prezydenta USA Reagana i przywódcy ZSRR Gorbaczowa

Mimo chłodnej pogody, jaka panowała w Genewie w listopadzie 1985 r., relacje między zimnowojennymi rywalami – USA i ZSRR – zaczynały się ocieplać. Reagan i Gorbaczow spotkali się na neutralnym, szwajcarskim terytorium, by rozmawiać o ograniczeniu wyścigu zbrojeń między mocarstwami i poprawie stosunków.

– Panowała dość luźna atmosfera, ludzie zapominali o zimnej wojnie, każda ze stron przygotowała małe gesty, by zyskać przychylność drugiej delegacji. W tym samym czasie byliśmy w pełni świadomi, że to historyczny moment – wspomina były korespondent AFP Didier Lapeyronie, który był jednym z 3,5 tys. obsługujących szczyt dziennikarzy.

Jednym z najbardziej znanych obrazów z tego spotkania jest zdjęcie Reagana i Gorbaczowa – wówczas dwóch najpotężniejszych przywódców na świecie – rozmawiających z uśmiechami przy kominku. Sprawiali wrażenie dwóch starych przyjaciół – zauważa AFP. Ta kurtuazyjna atmosfera panowała też podczas spotkania żon przywódców – Nancy Reagan i Raisy Gorbaczowej – które pod okiem fotoreporterów gawędziły przy herbacie.

Innym znakiem odwilży w stosunkach między mocarstwami był pierwszy, trwający siedem sekund, uścisk dłoni przywódców przed wejściem do położonej na brzegu Jeziora Genewskiego XIX-wiecznej willi Fleur d’Eau, w której toczyły się obrady.

– W rzeczywistości, mimo okazywanych gestów, początkowo rozmowy było bardzo trudne. Stanowiska obu stron były bardzo odległe – przypomina Claude Smadja, który relacjonował wydarzenie dla szwajcarskiej telewizji TSR. Obie delegacje zdecydowały się nie przekazywać mediom żadnych informacji, aż do zakończenia trzydniowego szczytu.

Między delegacjami była widoczna różnica na poziomie samego zachowania – wspomina Walter Fust, który był asystentem pełniącego rolę gospodarza prezydenta Szwajcarii Kurta Furglera. „Rosjanie przybyli w szyku, byli bardzo zdyscyplinowani. Amerykanie mniej rygorystycznie przestrzegali instrukcji i porządku protokołu” – tłumaczy.

– Kiedy Gorbaczow wysiadł z samochodu, żaden z dziennikarzy nie zadał mu pytania. Wszyscy po prostu zaniemówiliśmy. To było imponujące, to był znak, że zimna wojna, ten naznaczony strachem czas, zbliża się do końca – wspomina z kolei pracująca wówczas dla Radio Canada Christiane Berthiaume.

Gorbaczow jeszcze kilka razy osobiście rozmawiał z Reaganem w różnych miastach świata. Później spotykał się także z jego następcą, George’em H.W. Bushem. Pod koniec 1991 r. nastąpiło oficjalne samorozwiązanie ZSRR.

Źródło: PAP, NCzas

2 KOMENTARZE

Comments are closed.