Kapitalne wystąpienie w Sejmie. Korwin-Mikke podsumował polską politykę zagraniczną [VIDEO]

Janusz Korwin-Mikke/Fot. screen YouTube
Janusz Korwin-Mikke/Fot. screen YouTube
Podczas posiedzenia Sejmu Janusz Korwin-Mikke w kilku zdaniach podsumował polską politykę zagraniczną. Jeden z liderów Konfederacji wskazał, że potrzebna jest jej rewizja.

– Polityka zagraniczna naszego państwa postawiła nas w sytuacji dramatycznej. Zadarliśmy zupełnie niepotrzebnie z Rosją, po czym wepchaliśmy Białoruś w objęcia Rosji, zupełnie nie wiadomo dlaczego. Naraziliśmy stosunki z Ukrainą, zamiast stanąć na czele Białorusi, Ukrainy i Polski, poszkodowanych przez budowę Nord Stream, po czym zaatakowaliśmy Niemcy za Nord Stream, w momencie, kiedy Nord Stream jest już ukończony – mówił Janusz Korwin-Mikke.

– W tej chwili się pierwsza nitka już napełnia, druga będzie gotowa za trzy miesiące, czyli z dużym opóźnieniem – dodał.

Na tym jednak nie koniec. Polityk wyliczał kolejne „sukcesy” polskiej dyplomacji. – Udało się nam zadrzeć jeszcze w tej chwili z Danią, która nie przepuszcza nam ropy z Norwegii. Udało się nam zadrzeć z Czechami, zamiast zapłacić im rok temu po 30 mln, co by ich ucieszyło. Teraz mamy aferę na Bóg wie ile. Udało się nam zadrzeć w tej chwili ze Stanami Zjednoczonymi, które dziwnym trafem nie chcą iść na pasku polskiej polityki. I w tej chwili została nam tylko Słowacja, która nam wczoraj (14 czerwca – przyp. red.) dokopała 2:1 – podsumował.

Jak zauważył, „ewentualnie możemy mówić o Szwecji”, ale za kilka dni będziemy z nią grali i „też może być bardzo niedobrze”.

– Zadarliśmy ze wszystkimi. Jest to sytuacja zupełnie absurdalna. Państwo 38-milionowe, które zadziera z wszystkimi sąsiadami – wskazał.

– Z Francją również mamy stosunki nienajlepsze. Z Wielką Brytanią także – dodał Korwin-Mikke.

Polityk Konfederacji zwrócił także uwagę na odmienne od polskiego podejście pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej. Jak zaznaczył „się z nami nie zgadzają w sprawie polityki rosyjskiej, bo tam nikt nie uważa, że Rosjanie są naszym rdzennym wrogiem od początku świata, tylko są pragmatykami”. Jak podkreślił, „zostaliśmy sami”.

– Trzeba dokonać zasadniczej reorientacji polskiej polityki zagranicznej. Bo nie chciałbym znaleźć się w sytuacji, kiedy zostanie dokonany kolejny rozbiór Polski. Tym bardziej, że armia polska opiera się na dwóch brygadach kawalerii amerykańskiej głównie – zaznaczył.

– Nota bene te dwie brygady wykonały tylko jedne ćwiczenia wojskowe. Polegały one na szybkiej ewakuacji do Niemiec. Zresztą zostały rozlokowane tuż koło Odry, tak na wszelki wypadek – żeby, jak dojdzie do jakichś zadrażnień z Rosją, to żeby nie było bezpośredniej konfrontacji, bo mogłoby do wojny światowej dojść albo czegoś takiego – stwierdził polityk.

Janusz Korwin-Mikke wezwał rząd do przemyślenia całkowitej reorientacji naszej polityki zagranicznej. Oświadczył też, że jest gotowy w tym pomóc.

– Ale to wymaga pewnej dobrej woli, a nie zaślepienia w tym, co się robiło do tej pory, opierając się o światłe wskazówki i opinie Piłsudskiego, Dmowskiego i Bóg wie tam kogo, ale niepasujące zupełnie do dnia dzisiejszego – zakończył Korwin-Mikke.