
Do wielkiego pożaru zabytkowego świdermajera doszło w Otwocku nieopodal Warszawy. Do walki z ogniem wysłano 10 zastępów straży pożarnej, w sumie 60 strażaków. Niestety, drewnianego budynku nie udało się uratować.
Służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w środku nocy. Walka z żywiołem trwała kilka godzin – do 7 rano. Zniszczenia okazały się zbyt duże i zabytkowy świdermajer nadaje się wyłącznie do rozbiórki.
– Gdy strażacy dojechali na miejsce okazało się, że budynek o wymiarach mniej więcej 25 na 12 metrów jest już całkowicie objęty ogniem. Panowała bardzo duża temperatura i silne zadymienie, więc nasi ratownicy nie mogli od razu wejść do środka – tłumaczył w rozmowie z portalem TVN Warszawa Maciej Łodygowski z otwockiej straży pożarnej.
Straż pożarna przekazała, że budynek, w którym wybuchł był niezamieszkały i niepodłączony do mediów.
Świdermajery – co to jest?
Świdermajery są już coraz rzadziej spotykane. To styl architektury drewnianej, stosowany przede wszystkim na przełomie XIX i XX wieku w Warszawie i okolicach – głównie na tzw. linii otwockiej.
Traktowane były jako wille i budowane na wzór alpejskich schronisk oraz rosyjskich dacz głównie jako architektura letniskowa. Wznoszone były wyłącznie z drewna sosnowego. Typowa willa tego typu nie ma elementów murowanych, a poszczególne kondygnacje odróżnia od siebie kierunek ułożenia drewnianych belek na elewacji.
Bolesław Prus o świdermajerach pisał: „Są to cacka, jakich Warszawa jeszcze nie widziała w tej ilości i rozmaitości. Każdy z nich bawi oko piękną formą, sztukaterią, rzeźbieniami, tapicerskimi ozdobami albo żywą barwą”.
Wiele świdermajerów, które przetrwały po dziś dzień, wpisane są do rejestru zabytków. To unikaty na skalę europejską.