
Co nazywa się we Francji „prawicą” i dlaczego partia Le Pen jest „skrajną prawicą” łatwo zrozumieć po obejrzeniu jednej sekwencji z dyskusji wyborczej, która miała miejsce na antenie stacji BFM. Zmierzyli się w niej „centroprawicowy” kandydat na szefa regionu Hauts-de France (Nord-Pas-de-Calais-Pikardia), do niedawna w Partii Republikańskiej – Xavier Bertrand i lider regionalnej listy Zjednoczenia Narodowego (RN) Sébastien Chenu.
Bertrand to dotychczasowy prezydent regionu, a jego wynik wyborczy w I turze wskazuje, że stanowisko to utrzyma.
Do niedawna był politykiem Partii Republikanie, ale uznał, że ta zbyt dryfuje na prawo i razem z szefową regionu paryskiego Walerią Pecresse zawiesili swoje członkostwo w tej formacji.
Teraz, w czasie debaty przed II turą Xavier Bertrand oświadczył na wizji, że „lepiej jest być z komunistami niż z tożsamościowcami”.
Pokolenie tożsamości to organizacja walcząca o utrzymanie francuskiej tożsamości i dziedzictwa, która prowadziła akcje przeciw nielegalnej imigracji. Została niedawno rozwiązana przez władze państwa.
Deklaracja polityka, który woli współpracę z komunistami, pokazuje jaki jest prawdziwy stosunek elit politycznych do kwestii narodowego dziedzictwa, wartości i tożsamości. Tak zwane „partie republikańskie” niczym się nie różni.
Potwierdza to historię o tym, że podczas studiów na ENA (kuźnia kadr politycznych, która ma być zresztą zmieniona), wybiera się po prostu kolor polityczny wychodząc z takim samym sformatowaniem.
Bertrand specjalnie nie zadziwił. Jest masonem, członkiem Wielkiego Wschodu Francji. Jest dumny, że w regionie o silnych wpływach Marine Le Pen „złamał szczękę Zjednoczeniu Narodowemu”. Lista RN w Hauts-de-France zdobyła tylko 24,37% głosów w pierwszej turze, znacznie poniżej wyników Le Pen w wyborach prezydenckich. Xavier Bertrand miał 41,42% głosów. Absencja wyniosła jednak ponad 67%.
Wyniki wyborów w tym regionie wydaj się przesądzone. Warto jednak pamiętać, co we Francji znaczą terminy „prawicy” i „skrajnej prawicy”… Bertrand to podobno „konserwatysta”. Przestaje więc dziwić, dlaczego np. rządy PiS w Polsce określane są w tubylczych mediach jako co najmniej „ultra-konserwatywne”.
Podmiana znaczenia terminów i ich utrwalanie medialne to typowa metoda oszustwa i manipulacji.
Xavier Bertrand : « Il vaut mieux être avec les communistes qu’avec les identitaires » https://t.co/9uYFzturvP
— Pierre Sautarel (@FrDesouche) June 24, 2021
💬 "Il vaut mieux être avec les communistes qu'avec les identitaires"
Xavier Bertrand (@xavierbertrand) s'adresse à Sébastien Chenu (@sebchenu) pic.twitter.com/hkitYrGXHJ
— BFMTV (@BFMTV) June 24, 2021








