Katastrofa samolotu wojskowego. Zginęło kilkanaście osób

Hercules C 130. Fot. Wikipedia
Hercules C 130. Fot. Wikipedia
REKLAMA

Z płonącego wraku transportowego samolotu wojskowego uratowano około 40 osób. Są to żołnierze armii Filipin wysłani na wyspę Jolo w celu walki z terrorystami islamskimi. Zginęło co najmniej 17 osób.

Samolot transportowy C-130 Hercules przewoził 85 żołnierzy i załogę. Rozbił się w niedzielę 4 lipca w południowych Filipinach, co oficjalnie potwierdził szef sił zbrojnych. Samolot usiłował lądować na wyspie Jolo w prowincji Sulu, ale stanął w płomieniach.

15 ludzi udało się wyciągnąć z płonącego wraku – poinformował AFP generał Cirilito Sobejana. Nie tracił nadziei, że liczba ocalonych się zwiększy. „Pomoc jest na miejscu, modlimy się, abyśmy mogli uratować więcej ludzkich istnień” – dodał generał Sobejana. W sumie uratowano około 40 osób.

REKLAMA

Większość żołnierzy przeszła niedawno podstawowe szkolenie wojskowe. Mieli stanowić posiłki dla oddziałów walczących z islamskimi terrorystami na wyspie. W tym regionie przeważają muzułmanie.

Chodzi tu o islamistyczną organizację Abou Sayyaf, uważaną przez Waszyngton za organizację terrorystyczną. Przypisuje się jej krwawe ataki terrorystyczne oraz porwania zagranicznych turystów i chrześcijańskich misjonarzy.

Przyczyny katastrofy nie są znane. Nie można wykluczyć awarii, ale też zestrzelenia samolotu.

Źródło: AFP

REKLAMA