Największe gwiazdy TVP: Duda, Kaczyński, Morawiecki, Błaszczak i… Karnowski

Jarosław Kaczyński, Michał Karnowski Źródło: PAP
Jarosław Kaczyński, Michał Karnowski Źródło: PAP
Fakt, że politycy PiS występują w „Wiadomościach” TVP częściej niż przedstawiciele innych opcji – jest oburzający, ale nikogo nie dziwi. Zaskakujące może być jednak, że częściej od osób z opozycji w programie informacyjnym pojawia się „niezależny” ekspert z propisowskich mediów – Michał Karnowski.

Z analizy Press-Service Monitoring Mediów dla portalu Wirtualnemedia.pl wynika, że najwięcej czasu w „Wiadomościach” TVP dostają: prezydent Andrzej Duda (684 sekundy), wicepremier i prezes partii Jarosław Kaczyński (544) oraz premier Mateusz Morawiecki (454).

Dalej są: minister obrony Mariusz Błaszczak (367) i… Michał Karnowski z mediów propisowskich (niby prywatnych, ale wyciągających sporo pieniędzy z publicznej kasy) (303).

Jak to się stało, że propisowski dziennikarz dostał więcej czasu niż jakikolwiek polityk z opozycji? Naprawdę trudno pojąć poziom bezczelności w „reżimówce”.

Dalej byli: Borys Budka (278), Adrian Stankowski z „Gazety Polskiej” (kolejny propisowski „niezależny” dziennikarz!) (242), szef kancelarii premiera Michał Dworczyk (232), prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (228), Jacek Karnowski z „Sieci” (brat Michała Karnowskiego – z tego samego propisowskiego medium) (223), senator i kandydatka na rzeczniczkę praw obywatelskich Lidia Staroń (210) i historyk Mieczysław Ryba (187).

Jeszcze dalej są: minister zdrowia Adam Niedzielski, prezydent USA Joe Biden, minister edukacji Przemysław Czarnek, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, Miłosz Manasterski z Agencji Informacyjnej, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk czy redaktor naczelny propisowskiej „Gazety Polskiej” – Tomasz Sakiewicz.

Jak widać – propaganda pełną gębą. Najwyraźniej nikt już w „reżimówce” nie udaje, że ma to być obiektywne medium, skoro najczęściej występują tam osoby z partii rządzącej lub osoby tej partii przychylne.

Źródło: Wirtualne Media

4 KOMENTARZE

  1. Te dziennikarskie prostytutki pisu będą kiedyś na czarnych kartach historii nierządu III RP obok Urbana i Michnika.

  2. Członkowie opozycji ukazywani są jedynie po to, aby kolejny rok linczować ich publicznie za wszelkie zło, które spadło za ich przyczyną na Polskę. Po chwili w kontrze ukazuje się wspaniałomyślnych rządzących i ich zabiegi czynione w celu polepszenia uciskanych Polaków – 500 plusy, srusy i co popadnie… I tak w koło Macieju, druga kadencja rządu ZP z ich Kurskim robi hucpę z serwisów informacyjnych i powagi dziennikarstwa. Prostytucja.

Comments are closed.