
Coraz więcej Polaków uważa, że pandemia jest wynikiem jakiegoś spisku. Tak przynajmniej wynika z badania Social Changes dla portalu w polityce.pl.
Okazuje się, że ostatnie tygodnie obniżyły wiarygodność Polaków w stosunku do pandemii. – Czy zgadza się Pani/Pan z opinią, że epidemia koronawirusa to efekt celowego działania (spisku), po to, żeby wymusić istotne zmiany w życiu ludzi na całym świecie? – takie pytanie usłyszeli uczestnicy sondażu.
39 procent z nich odpowiedziało na nie twierdząco. Odmienne zdanie miało 37 proc., a 24 proc. nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć.
W porównaniu do badania z maja, przybyło osób uważających, że pandemia jest czymś zaplanowanym. Teraz jest o 2 proc. więcej zwolenników tej teorii, o tyle też ubyło osób twierdzących, że cała ta sytuacja jest wynikiem naturalnych zdarzeń.
Co ciekawe to wśród wyborców Zjednoczonej Prawicy pokutuje największe przekonanie o spisku ws. pandemii – 44 proc. Z kolei 30 proc. jest zdania, że sytuacja z koronawirusem nie jest celowym działaniem.
Zaledwie co czwarty wyborca Koalicji Obywatelskiej wierzy w spisek, a 62 proc. jest odmiennego zdania.
Wśród zwolenników Polski 2050 28 procent pozytywnie odpowiedziało na pytanie, a 54 procent negatywnie.
Dlaczego ludzie wątpią w autentyczność pandemii? Dr Piotr Witczak podał tutaj kilka istotnych powodów. Wskazał na:
- nietransparentne, nielecznicze, pseudonaukowe i bezprawne działania anty-covid,
- nachalne namawianie do szczepionek
- blokowanie dostępu do ochrony zdrowia,
- cenzurę.
Zgadza się. To główne powody, które budzą największe wątpliwości w społeczeństwie. O ile istnienia wirusa nikt nie podważa, to już szereg działań mający na celu jego zwalczenie wydaje się bardzo podejrzany.
39% Polaków może uważać, że pandemia to celowe działanie lub spisek (wzrost o 2% od maja)
Nic dziwnego
– nietransparentne, nielogiczne, pseudonaukowe i bezprawne działania anty-covid
– nachalne namawianie do 💉
– blokowanie dostępu do ochr zdr
– cenzurahttps://t.co/NcLcPXFrwy— Piotr Witczak (@PiotrWitczak7) July 8, 2021