COVID-19 - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Coraz więcej Polaków uważa, że pandemia jest wynikiem jakiegoś spisku. Tak przynajmniej wynika z badania Social Changes dla portalu w polityce.pl.

Okazuje się, że ostatnie tygodnie obniżyły wiarygodność Polaków w stosunku do pandemii. – Czy zgadza się Pani/Pan z opinią, że epidemia koronawirusa to efekt celowego działania (spisku), po to, żeby wymusić istotne zmiany w życiu ludzi na całym świecie? – takie pytanie usłyszeli uczestnicy sondażu.

39 procent z nich odpowiedziało na nie twierdząco. Odmienne zdanie miało 37 proc., a 24 proc. nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć.

W porównaniu do badania z maja, przybyło osób uważających, że pandemia jest czymś zaplanowanym. Teraz jest o 2 proc. więcej zwolenników tej teorii, o tyle też ubyło osób twierdzących, że cała ta sytuacja jest wynikiem naturalnych zdarzeń.

Michalkiewicz. The Movie

Co ciekawe to wśród wyborców Zjednoczonej Prawicy pokutuje największe przekonanie o spisku ws. pandemii – 44 proc. Z kolei 30 proc. jest zdania, że sytuacja z koronawirusem nie jest celowym działaniem.

Zaledwie co czwarty wyborca Koalicji Obywatelskiej wierzy w spisek, a 62 proc. jest odmiennego zdania.

Wśród zwolenników Polski 2050 28 procent pozytywnie odpowiedziało na pytanie, a 54 procent negatywnie.

Dlaczego ludzie wątpią w autentyczność pandemii? Dr Piotr Witczak podał tutaj kilka istotnych powodów. Wskazał na:

  • nietransparentne, nielecznicze, pseudonaukowe i bezprawne działania anty-covid,
  • nachalne namawianie do szczepionek
  • blokowanie dostępu do ochrony zdrowia,
  • cenzurę.

Zgadza się. To główne powody, które budzą największe wątpliwości w społeczeństwie. O ile istnienia wirusa nikt nie podważa, to już szereg działań mający na celu jego zwalczenie wydaje się bardzo podejrzany.