Jimmie Åkesson, przywódca Szwedzkich Demokratów. Źródło: PAP/EPA
Jimmie Åkesson, przywódca Szwedzkich Demokratów. Źródło: PAP/EPA

Opublikowany w tym tygodniu sondaż pokazuje, że ponad połowa Szwedów zagłosowałaby za nowym sojuszem partii prawicowych w tym antyunijnych Szwedzkich Demokratów.

Sondaż przeprowadzony przez Demoskop pokazuje, że gdyby teraz odbyły się wybory, ponad połowa Szwedów głosowałaby na centroprawicowy blok składający się z liberałów, chadeków i antyunijnych Szwedzkich Demokratów.

Spośród czterech prawicowych partii największy wzrost poparcia odnotowali właśnie Szwedzcy Demokraci. Mają tylko 2,4 punktu procentowego mniej niż Umiarkowana Partia Koalicyjna, którzy pozostają drugą co do wielkości partią w kraju, po rządzących socjaldemokratach – informuje szwedzka gazeta Aftonbladet.

Umiarkowani otrzymaliby 21,7 procent głosów, a Szwedzcy Demokraci 19,3 procent. Na rządzącą wciąż Szwedzką Socjaldemokratyczna Partię Robotniczą głos oddałoby 25 procent wyborców.

Michalkiewicz. The Movie

Sondaż miał miejsce, gdy premier Szwecji Stefan Löfven zdołał sformować nowy rząd pomimo przegranego w zeszłym miesiącu wotum nieufności.

Löfven, który przewodzi Socjaldemokratom, po głosowaniu nad wotum zaufania dał jasno do zrozumienia, że nie będzie starał się o przedterminowe wybory przed planowanymi na przyszły rok, mówiąc, że „przedterminowe wybory nie są najlepsze dla Szwecji”.

Lider Umiarkowanych Ulf Kristersson próbował stworzyć rząd większościowy, ale nie miał wymaganych głosów, więc na początku tego tygodnia Löfven ponownie zgłosił się na stanowisko premiera i został ponownie wybrany – zaledwie trzema głosami większości.

Sondaż Demoskopu sugeruje, że jeśli liczba głosów nie zmieni się Socjaldemokraci prawdopodobnie nie będą w stanie sformować rządu po następnych wyborach. Notowania Socjaldemokratów od wyborów w 2018 roku spadają, ponieważ w całym kraju nasiliła się przestępczość gangów, wzrosła liczba strzelanin związanych ze zorganizowaną przestępczością.

Ostatnio Szwecję zszokowała śmierć policjanta, która został zastrzelony w Göteborgu tak, jakby to była egzekucja. Lider Szwedzkich Demokratów, Jimmie Åkesson, komentując szokujące wydarzenie stwierdził, że „importowana przestępczość zniszczyła kraj”.