Korwin-Mikke: „JE Przemysław Czarnek to idealny minister z punktu widzenia lewactwa”

Janusz Korwin-Mikke Źródło: YouTube/ Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke Źródło: YouTube/ Janusz Korwin-Mikke
REKLAMA
Janusz Korwin-Mikke uważa, że Przemysław Czarnek jest idealnym ministrem edukacji z punktu widzenia lewicy. Wyjaśnił, skąd taki pogląd.

Czarnek znany jest z ostrych i szczerych wypowiedzi pod adresem osób wyznających ideologię LGBT.

W związku z tym ma sporo wrogów, a w sieci internetowej często można napotkać na komentarze apelujące, by minister Czarnek „odwalił” się od dzieci.

REKLAMA

Najnowsza seria komentarzy pojawiła się po wypowiedzi doradcy Czarnka, który wprawdzie nic takiego wielkiego nie powiedział, ale sam fakt, że pośrednio chodzi o Czarnka, rozbudził lewą stronę sceny politycznej.

Doradca Czarnka, dr Paweł Skrzydlewski w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mówił, że aby rozwijać cnoty „trzeba mieć zdrową rodzinę, opartą na monogamicznym nierozerwalnym związku mężczyzny i kobiety”, a kluczowe w tym aspekcie ma być „właściwe wychowanie kobiet”, czyli „ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich”.

Janusz Korwin-Mikke o Przemysławie Czarnku

To znów rozzłościło skrajną lewicę, a oliwy do ognia dolał Czarnek, który stanął w obronie swojego doradcy. Prawica chwali Czarnka za taką postawę.

Tymczasem Janusz Korwin-Mikke z Konfederacji uważa, że sposób działania Czarnka jest… idealny z punktu widzenia lewicy. Dlaczego? Bo swoimi wypowiedziami wkurza lewaków, więc ci mogą krzyczeć, robić dużo szumu, zjednoczyć się wokół wroga, ale jednocześnie – zdaniem Korwin-Mikkego – na wypowiedziach Czarnka się skończy i żadne z zapowiedzi nie zostaną wprowadzone w życie. Krótko mówiąc wolnościowy polityk oczekuje od ministra działania, a nie gadania.

„JE Przemysław Czarnek to idealny minister z punktu widzenia Lewactwa: podrażni, z’irytuje – i nie zrobi nic. Przecież „cnót niewieścich” nie trzeba w dziewczynach sztucznie wytwarzać; wystarczy zamiast o tym gadać przywrócić dysedukację – i wszystko wróci na swoje miejsce” – uważa Korwin-Mikke.

REKLAMA