Nieszczepieni ozdrowieńcy odporni na wariant Delta. Szwedzcy naukowcy rujnują szczepionkowy biznes

Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Prenumerata NCZ! z prezentem

Koncerny farmaceutyczne nie mają powodów do radości. Szwedzcy naukowcy ustalili, że osoby, które przeszły COVID-19 w 2020 roku wciąż mają przeciwciała i są odporni na wariant Delta.

Naukowcy ze szpitala Danderyd pod Sztokholmem przedstawili wyniki swoich badań. Wynika z nich, że ponad 80 proc. osób, które wiosną 2020 roku łagodnie przeszły COVID-19, wciąż posiada przeciwciała.

Mało tego, okazało się, że ozdrowieńcy są odporni na warianty Alfa i Delta koronawirusa. Naukowcy przebadali wiosną 2020 roku 2 tys. członków personelu na obecność przeciwciał anty-SARS-CoV-2.

U 19 proc. z nich potwierdzono przejście objawowej lub bezobjawowej COVID-19. Po roku wśród osób, które nie zostały jeszcze zaszczepione, powtórzono badanie.

„Możemy wnioskować, że w badanej grupie po roku istnieje dobra odpowiedź przeciwciał po łagodnym przejściu infekcji COVID-19. Jedyna niepewność dotyczyła, czy odporność nabyta po naturalnym przejściu infekcji chroni również przed nowymi wariantami koronawirusa: Alfa oraz Delta. Jest to dobra wiadomość, że przeciwciała zwalczają również bardziej zaraźliwe wersje wirusa” – podkreśla prowadząca badanie Charlotte Thalin.

Badanie Community realizowane jest przez szpital Danderyd, Instytut Karolinska, Królewski Instytut Techniczny, Uniwersytet w Uppsali oraz Urząd Zdrowia Publicznego.

Niemniej lekarza z Danderyd przekonują, że „ważne jest, aby nadal przestrzegać zaleceń władz oraz poddawać się szczepieniom przeciwko Covid-19 niezależnie od tego, czy posiadamy naturalną odporność”.

„Widzimy, że u osób, które przeszły Covid-19 poziom przeciwciał po szczepieniu znacznie wzrasta. Nie wiemy jeszcze, jak naturalna odporność koreluje w czasie z odpornością powstałą w wyniku szczepionki” – podkreśla Sebastian Havervall ze szpitala Danderyd.

Następne testy mają odbyć się na przełomie sierpnia i września. Wówczas naukowcy chcą sprawdzić odporność immunologiczną po przyjęciu różnych preparatów.

Źródło: PAP / Polsat News

59 KOMENTARZE

  1. A co z naszymi badaniami amantadyny? Dlaczego poslowie Konfederacji o to nie pytają? A przy okazji czy rząd już znalazł 20 mln na badania kliniczne polskiej szczepionki, ktira jest gotowa od prawie roku?

    • Pytanie przez posłów Konfederacji to najczęściej jak przemawianie przez dziada do obrazu. Jeśli chcemy by coś wstrząsnęło „naszymi umiłowanymi przywódcami” to sami działajmy, a nie oglądajmy się na posłów Konfederacji jedynie. Na przykład Daxx może rozpocząć jakieś oddolne społeczne działania, czy jak to się mówi w kręgach młodych i wykształconych „grass root movement”.

  2. Dane z Izraela za zeszły tydzień.
    Wiek, zachorowania zaszczepionych, zachorowania niezaszczepionych:

    20-29,215,61

    30-39,248,84

    40-49,356,54

    50-59,237,26

    60-69,227,14

    70-79,143,12

    80-89,42,6

    90+,9,<5

    Poziom zaszczepienia ok. 55%.

    Wnioski do wyciągnięcia chyba jasne…

      • Googluj:
        Vaccine safety FAQ – TrialSiteNews
        mi pokazuje jako pierwszy wynik wyszukiwania (plik pdf)

      • Ministerstwo Zdrowia Izraela- moderator nie przepuszcza linku do strony z danymi (pliki csv codziennie aktualizowane). Ot „wolność „.

        • Oznacza to, że grupa zaszczepionych jest 20 razy większa niż grupa niezaszczepionych. Czyli mamy np populacje 80+ 2000 osób zaszczepionych i 20 razy mniejszą grupę 80+ 100 osób niezaszczepionych. Wirusem zakaża się 1% każdej z grup.

          • Zaszczepionych ok. 5M+ ok. 9M mieszkańców. Dane z pliku vaccinated-per-day-2021-07-13 kropka csv, po zsumowaniu wszystkich po drugiej dawce.

            Fajnie by było podać link, ale… niedasię.

    • Same liczby nam niewiele mówią. Szczepienia zaczęły się od najstarszych osób i z czasem do tych grup dołączały coraz młodsze grupy wiekowe. Powstała więc sytuacja, że np. grupa 80+ jest zaszczepiona w 95% ((dane są jedynie dla zobrazowania problemu).

      • Mamy więc 1% z 2000, co daje 20 zakażonych u osób zaszczepionych i 1% ze 100 niezaszczepionych w postaci 1 osoby zakażonej z osób niezaszczepionych. Same liczby wyglądają w sposób prezentowanym przez Pana jak 20 do 1, ale zakaźność (ewentualnie zachorowania) w każdej z grup jest identyczne. Do liczb, które Pan podaje należałoby dodać dane dotyczące poziomu zaszczepienia w danych grupach wiekowych i strukturę wiekową. I to byłyby dopiero dane do dalszej analizy.

        • Bardzo chętnie udostepnie link do strony MZ Izraela, gdzie jest mnóstwo danych w csv, ale niestety, mimo próśb, moderator kasuje link. Taki to „portal wolnościowy „. Danych jest mnóstwo, ponad 1 GB.

          • Z jakichś powodów NCzas bardzo często tnie linki, więc można (mogę!) założyć dysk wirtualny, gdzie można by w pliku txt takowe umieszczać.
            Spędziłem ponad godzinę na rozpoznaniu tematu, na razie jestem głupi.
            Warunek podstawowy (poza free): kontrola dostępu do plików.
            1. wrzucony plik może być wykasowany tylko przez właściciela dysku (np. mnie)
            Mile widziane:
            2. można nadawać plikowi prawa dostępu – kto może do niego zajrzeć, edytować itp.

            Jakieś propozycje?

          • Szanowny Panie Ksiundz, dziękuje za chęć przekazania mi danych. Wiele osób pracuje nad nimi. Ponadto jednym z warunków preferencyjnego traktowania Izraela przez Pfizera, było umowa, że akcje szczepienia będzie szczegółowo monitorować. Chodziło mi, że na podstawie tak przedstawionych danych na pierwszy rzut oka JEDNYM z WIELU MOŻLIWYCH wniosków może być np. stwierdzenie, że “szczepionki” nie działają, bo liczba “zakażeń jest wielokrotnie wyższa u osób zaszczepionych”.

          • W związku z tym uznałem, że trzeba wyjaśnić problem. Obecnie dostępne preparaty działają w świetle spływających danych przynajmniej na dzień dzisiejszy. Pytanie brzmi: kiedy usprawiedliwione jest podjęcie ryzyka w postaci przyjęcia szczepionki? Nie chcę autorytatywnie wypowiadać się, gdzie jest “punkt odcięcia” zwłaszcza, że jest wiele czynników ryzyka.

          • Nie ma racjonalnych powodów do “dywanowych szczepień”. Problemem jest znacznie bardziej skomplikowanym: czy w ogóle “pandemie” można zwalczać szczepionkami i to pandemię, wywołaną przez bardzo specyficznego wirusa? Niestety w ramach „komentarzy” nie da się naświetlić “za i przeciw”, ponieważ literatura jest ogromna.

          • Ponieważ użyłem mało precyzyjnego określenia “dywanowe szczepienia”, wyjaśniam, że są grupy, w których nie ma potrzeby stosowania szczepionek, a ryzyko związane z ich zastosowaniem inne niż popularne NOP-y jest nieoszacowane, bo za krótki jest czas obserwacji. Zmuszanie kogoś do szczepień jest niedopuszczalne, tak samo jak cenzura debaty w tym temacie. Straszenie ludzi przez ekspertów nie jest merytoryczną dyskusją i wzbudza nieufność. Lepszą drogą jest dyskusja i wyjaśnianie, nie straszenie!

          • To raczej nie moderator tylko jakiś automat. Bo jak pozwolisz na linki to zaraz pojawią się setki wpisów od jakichś pip reklamujących strony porno…

          • @Ekspert
            Ale jakimś dziwnym trafem bywa, że linki przechodzą i to nie tylko z nczasu (nczasowe na ogół też są cięte). Być może są to okresy, kiedy jakiś filtr się wyłączył.
            Jednak bez możliwości linkowania to słabo jest, a moderacja jest tak czy siak.

            Ma ktoś propozycję z dyskiem wirtualnym? Coś przetestowanego. Bo na ogół jest tak, że niestety każdy może wyciąć pliki czyli będziemy mieli sabotaż.

      • Bez większego się wgłębiania w prezentowane dane, można przyjąć, że dane są raczej prawdziwe, bo trend odpowiada poziomowi zaszczepienia grup wiekowych. Natomiast wniosek, że osoby zaszczepione częściej się zarażają niż niezaszczepione wymaga głębszej analizy. Niestety z racji niewielkiego miejsca jaki jest komentarz, nie będę przedstawiał dokładniejszej analizy.

      • Ciekawszą obserwacją z prezentowanych przez Pana danych jest fakt, że przytoczone dane podobnie jak dane z UK, uprawdopodobniają hipotezę, że osoby zaszczepione tak samo przyczyniają się do rozsiewania wirusa jak niezaszczepione, a to ponoć jest argument, żeby wprowadzać sanitarnym i szczepić każdego.

      • Szczepienia w pewnych grupach ryzyka, a jednym z takich czynników jest wiek, uważam za rozsądne postępowanie, ale szczepienie wszystkich uważam za bardzo kontrowersyjne. Natomiast zmuszanie kogoś do tego, to jest czyste łamanie praw człowieka! Cisną się nawet jeszcze mocniejsze słowa! Trochę mało miejsca w komentarzach, aby sprawę wyjaśnić w szczegółach. Konstruktywna krytyka mile widziana.

  3. „Nie wiemy jeszcze, jak naturalna odporność koreluje w czasie z odpornością powstałą w wyniku szczepionki” – podkreśla Sebastian Havervall ze szpitala Danderyd.”

    To se kup bilet na Białoruś. Tam też się dowiesz, czy przyszywanie fiutów kobietom to dobry pomysł na zrobienie mężczyzny.

  4. Jest nawet lepiej: osoby po sars-cov-1 (sprzed 18 lat) są odporne na sars-cov-2. Mimo, że oba wirusy różnią sie genowo o 20%, a warianty typu delta, itp. – tylko o ułamek procenta.

    Tak, proszę państwa, naturalne przejście -2 (nawet bezobjawowe) daje odporność także na warianty. Koniec „pandemii”.

    Ale ponieważ rząd także o tym doskonale wie, znowu przebrandowi grypę na kowida.

    • Wiem, że wiesz, ale przypominam:
      „Pandemia będzie trwała tyle, ile ma trwać.”
      I żadne badania tego nie zmienią. Może to zmienić tylko argument siły.

    • 2 żydów rozmawia ze sobą:
      -Kiedy ten cyrk się skończy?
      -Porządni ludzie zainwestowali w ten cyrk porządne pieniądze, skończy się gdy ci ludzie zarobią tyle ile trzeba.

  5. Wczoraj byłem u doktor -specjalistki, ale nie wirusologia. Bardzo mnie namawiała na szczepienia, bo z moimi chorobami mogę wylądować na kowidowym oddziale. Sama najpierw przeszła kowida, a potem się zaszczepiła jako jedna z najpierwszych w naszym powiecie. Pomimo, że zna się na chorobach innego rodzaju niż kowid, to do szczepienia mnie nie przekonała.

    • Jeśli masz obawy o swoje zdrowie, a nie złapałeś jeszcze „sarsa” – zakup sobie amantadynę lub iwermektynę lub hydroksychlorochinę + cynk (sprawdzić ewentualne przeciwwskazania). Gdy się „zacznie” naprawdę grypowo – pomaga także budesonid. Do wyboru, do koloru. Zapytać lekarza o dobór środków w indywidualnym przypadku.
      Z taką obstawą właściwie nie ma szans, abyś przechodził ciężko kowida.

  6. Takie jest też moje doświadczenie. Anginę i grypę pokonałem ostatecznie po pełnym przechorowaniu siłami natury. Na grypę nie ma leków, ale podczas ostatniej (12 lat temu) nie robiłem nic – nawet temperatury nie zbijałem i okazało się, że tak właśnie trzeba.

    • To zależy jaką miałeś tę temp., bo ja swego czasu miałem > 40*C. Wtedy to „żyć, nie umierać”, ni ręką, ni nogą. Polecam wtedy, przetestowany osobiście, ibuprofen (żadne paracetamole). Ładnie zbija do 38*C i da się żyć. Tak, grypa leczona trwa 7 dni, a nieleczona tydzień.

      • A ja polecam poczytać o Henri Lampart i profesor Gothe i ich kontynuacji prac Rene Quinton a zobaczysz ,że temperatura to dla chorego zbawienie. To co w organizmie złe szybko umiera w wysokiej temperaturze np. 42 komórki rakowe a dla zdrowych temperatura do 43-44 nic nie robi z tym ,że tylko 1 stopień do 45 które kończy się game over..nie na darmo nasi dziadkowie w SAUNACH CHOROBY wypłacali smagając się do tego witkami zdrowej brzozy..wszystkie zarazy VI i XIV wieków omijały kraj LACHÓW.

        • No więc… sam piszesz, że ryzyko o krok. Wysoka temp. wskazana, ale zbyt wysoka ryzykowna. Organizm wtedy powoli przestaje być mądry i może się… zagalopować.
          Widać, że tylko czytasz, ale nie przeżyłeś. Pamiętam całkiem dobrze – w temp. > 40 (chyba było bliżej 40,5) przebywałem ponad 2 (chyba 3) doby, a poprawy nie było. Gdyby miało być to zbawienne, czułbym, że objawy choć lekko mijają – nie, bez zmian. A leżałem jakbym już nie leżał. Gdyby nade mną czuwał lekarz – można ryzykować.

        • O saunie nie masz pojęcia. Na zewnątrz masz nawet do 120*C, w drogach oddechowych kilkadziesiąt, ale organizm utrzymuje te 36,6, od tego jesteśmy stałocieplni. Sauna oczywiście jest prozdrowotna i super relaksująca.

        • ICEK to co piszesz to prawda. J dodałbym do leczenia węgiel drzewny aktywowany i zakraplanie uszu i nosa i zatok wodą utlenioną lub płynem LUGOLA, dużo pić i nie przyjmować pokarmów przez 2-3 dni. A z temperaturą ostrożnie do poziomu 41 stopni, i tyle.

    • Bardzo słusznie, nic tak nie pomaga na chorobę jak zbicie termometru, trzeba tylko uważać na rtęć.

  7. W poważnych krajach robi się jakieś badania, a u nas Niedzielski opiera się tylko o Wikipedię i karty tarota wróżbity Macieja, co za technologiczna i naukowa dziura wyznawców św. Kowida z Wuhan, z klasztoru wielkiego komtura Jarosława bez twarzy.

  8. Nie taka rtęć straszna jak ją nam się przedstawia.. starożytni Ariowie/PraLachy w Wedach i Awersach które dały po podboju mieszkańcom nowych terytoriów ,opisują szczególnie jeśli chodzi o technologię produkcji energii jak wykorzystać rtęć by mieć darmową energię..gorzej jak chcą Ci to wstrzyknąć albo w pożydeniu dać..ogólnie prosta zasada rtęć w Tobie nie dobrze rtęć poza Tobą dobra jak wiesz do czego naprawdę można ją stosować 😉

  9. Zwróćcie uwagę na 100 proc. zgodność wszystkich partii od lewicy do prawicy w temacie szprycowania. Wszędzie są akwizytorzy. 5 minut bezkarnosci.

  10. Chrzańcie dalej rozważania na temat grypy wywoływanej koronowirusami zamiast odsunąć od władzy zbrodniarzy.

  11. tj. sanitaryzm. Na koniec dodam, że głębsza analiza danych wskazuje, że rzeczywiście szczepionka działa, tzn. chroni przed ciężkim przebiegiem i zgonem. Jednak biorąc pod uwagę szeroko rozumiane powikłania i zachorowalność w poszczególnych grupach wiekowych wskazania do dywanowych szczepień są bardzo i to bardzo dyskusyjne. Dodam, że są jeszcze inne problemy niż NOP-y ze szczepionkami. Szczepienia w pewnych grupach ryzyka, a jednym z takich czynników ryzyka jest wiek.

    • Skoro chroni przed zgonem, to dlaczego ich wzrost w tej grupie w GB? Fakt, może tam bardziej traktowali Astrą od Zenka.

      • Przepraszam, że moje komentarze są porozrzucane na stronie, ale 300 znaków to za mało.
        Fakt, że obserwuje się wzrost zgonów wśród zaszczepionych również w UK w liczbach absolutnych niewiele nam mówi, co próbowałem wyjaśnić w komentarzach. Grupa zaszczepionych wzrasta, grupa niezaszczepionych maleje, co na przykładzie wyjaśniłem. Wzrost śmiertelności też może wynikać ze struktury wieku i może być pozorny.

        • Komentarze śledzę z uwagą :-)
          Jasne, trzeba mieć bardziej konkretne dane, by wyciągać sensowne wnioski.

  12. Na litość Boską – czy wy ludzie nie możecie przyjąć do wiadomości, że nie istnieje żaden wirus COVID, że jest tylko wirus grypy !?
    Nie chodziłem, nie chodzę i nie będę chodził w żadnej szmacie na twarzy, nigdy się nie zaszprycuję, normalnie funkcjonuje, w dupie mam zakazy i nakazy tych pisożydów i jestem zdrowy !

    • I dobrze. Ale jak nauka podaje – wirus grypy jest innym wirusem niż koronowirusy.
      Co wiele w naszym przypadku nie zmienia.

  13. Przecież ani nauka, zdrowy rozsądek czy prawo nie mają tutaj znaczenia, szkoda strzępić języka. Wypowiedziano wojnę ludziom, to jest depopulacja a zakończy się tylko wtedy, kiedy obalimy sprawców. Oni się nie cofną, Rubikon przekroczony.

  14. Ale doładowali bzdurę na koniec mam się zaszczepić mimo tego że byłem chory? No przecież na miłość boską sami powiedzieli że jestem odporny to po co mam się wobec tego szczepić?

  15. W Niemczech robiono badania wyciągu z korzenia lukrecji,gliceryzyny badania wykazały dużą skuteczność w hamowaniu rozwoju wirusa sars u zwierząt,niestety nie udało mi się dowiedzieć jak gliceryzyna działa u ludzi.W Chinach podawana jest chorym razem z innymi lekami i efekt jest pozytywny.Gliceryzyne zacząłem stosować jesienią 2020 brałem zawsze kapsolke w sytuacji gdy ryzyko zakażenia było duże.Od tego czasu nie zachorowałem ani na grypę,ani na przeziębienie ani na covid.Wniosek, chyba działa.

  16. Aby w miarę całościowo odpowiedzieć na Pana @larum prawdziwy pytanie, dodam, że problem wzrostu “zakażeń/4 fali/zgonów” teoretycznie może mieć związek z rodzajem szczepionki. Tak może być. Zwracam jednak uwagę, że w Izraelu stosuje się Pfizera, i tam też obserwujemy wzrost “zakażeń/4 fali/zgonów”, co na tym etapie zgromadzonych danych świadczy, że nie w samym preparacie leży problem.

  17. Z czasem może dojść do takiego “rozejścia danych”, że będzie można powiedzieć, że jedna szczepionka X zdecydowanie lepiej sobie radzi z wariantem X. Niektóre badania zresztą to sugerują. Nie chcę za bardzo wchodzić w szczegóły. Ubolewam nad tym, że sprawa walki z Covid19 ogranicza się do „zmuszania do szczepień”, kiedy natura wirusa (zdolność do mutacji) sugeruje, że szczepienia staną się tak samo skuteczne, jak w przypadku grypy, przynajmniej na obecnym poziomie wiedzy.

  18. Bardzo dziękuję. Będę śledził dalsze wypowiedzi – zachęcam.
    Niestety, w obecnym dyskursie mamy zdecydowaną przewagę fobii nad podejściem naukowym. A w gruncie rzeczy zagrożenie nie jest szczególnie duże – wyłączywszy grupy ryzyka.

Comments are closed.