Głupiej się nie da. Zakazują puszczania muzyki w restauracjach. Powodem koronawirus [VIDEO]

Wyspa Mykonos. / foto: Wikimedia, dronepicr, CC BY 2.0
Wyspa Mykonos. / foto: Wikimedia, dronepicr, CC BY 2.0
Turyści, którzy chcieliby się wybrać na popularną wyspę Mykonos, muszą liczyć się z tym, iż nie będą mogli w restauracji posłuchać muzyki. Zakaz wydany przez grecki resort obrony cywilnej związany jest z wzrostem zakażeń koronawirusem.

W związku z rosnącą liczbą zakażeń w wielu miejscach rozważany jest powrót obostrzeń, dotyczy to m.in. Izraela. W ostatnich tygodniach odnotowano także wzrost liczby nowych wykrywanych zakażeń w Grecji.

W czerwcu było to jeszcze poniżej pół tysiąca nowych zakażeń dziennie, lecz już na początku lipca dzienna liczba zakażeń przekroczyła tysiąc. W minionym tygodniu liczba nowych zakażeń codziennie przekraczała 2 tysiące, a w rekordowym dniu było to ponad 3 tysiące wykrytych zakażeń.

W związku z rosnącą liczbą zakażeń Grecy wprowadzili m.in. obowiązkowe szczepienia dla personelu, a także wprowadzono segregację sanitarną. Osoby niezaszczepione nie wejdą do restauracji czy baru.

Wakacje w Grecji? Niezaszczepiony nie wejdziesz do barów i restauracji

Wprowadzenie restrykcji dla niezaszczepionych spotkało się z reakcją Greków, którzy tłumnie wyszli na ulicę. Po wtorkowej zapowiedzi premiera, już w środę na ulice Aten wyszło ponad 5 tysięcy osób.

Obostrzenia na Mykonos

Jeszcze większe restrykcje wprowadzane są lokalnie. Ministerstwo Obrony Cywilnej poinformowało, iż na wyspie Mykonos zakazuje puszczania muzyki w sklepach, kawiarniach i barach przy plaży przez całą dobę.

Drugą decyzją władz jest wprowadzenie ograniczeń w przemieszczaniu się między 1 w nocy a 6 nad ranem. Nie podlegać im będą jedynie osoby udające się do pracy lub z niej wracające oraz osoby, które muszą skorzystać z pomocy medycznej.

Z wprowadzanymi przez resort restrykcjami nie zgadza się burmistrz Mykonos. Konstantinos Koukas ocenił, że wprowadzenie środków w samym środku sezonu turystycznego jest „niesprawiedliwe” i „błędne”.

Mykonos nie może być jedyną wyspą, na której nie będzie słychać muzyki… jedyne, co to da, to to, że turyści pojadą na inną wyspę – napisał na Facebooku.

Wprowadzone obostrzenia nie są nowością w Grecji. Już w maju zakazano puszczania muzyki w restauracjach i barach w całym kraju, by ludzie nie musieli się do siebie zbliżać, aby być usłyszanym, co ma znacznie zwiększać szanse na przenoszenie wirusa.

Źródło: reuters.com/rp.pl/nczas.com

1 KOMENTARZ

  1. Nie tylko, żeby ludzie się nie zbliżali do siebie, ale i byli smutni. Walka trwa na wszystkich płaszczyznach: fizycznej, psychicznej, kulturalnej. Jak to na wojnie.

Comments are closed.