Zbigniew Ziobro, kobieta z pistoletem Źródło: PAP, Pixabay, collage
Zbigniew Ziobro, kobieta z pistoletem Źródło: PAP, Pixabay, collage
REKLAMA
Choć wydaje się to niemożliwe, to rząd PiS jeszcze bardziej ograniczy Polakom prawo do posiadania broni. W przygotowywanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości noweli ustawy antyprzemocowej znajdą się kontrowersyjne zapisy.

Jakiś cas temu pisaliśmy o tym, że Prawo i Sprawiedliwość, pod pozorem wprowadzenia w życie dyrektywy unijnej, może chcieć jeszcze mocniej ograniczyć Polakom prawo do broni. Najbardziej kuriozalne jest to, że unijna dyrektywa w rzeczywistości powinna to prawo rozszerzać, bo najwidoczniej taki poziom rozbrojenia nie mieści się w głowie nawet eurokratom.

Zjednoczona Parodia Prawicy. UE chce zwiększyć Polakom dostęp do broni, a PiS chce go ograniczyć

REKLAMA

Jak się okazuje – rozbrajanie już się zaczyna. Znaleziono co prawda inny pretekst, ale efektem będzie coraz bardziej ograniczone prawo do broni w Polsce.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Ministerstwo Sprawiedliwości, którym zawiaduje łączący funkcje ministra i prokuratora generalnego Zbigniew Ziobro, szykuje nowele ustawy antyprzemocowej.

Znajdą się w niej kontrowersyjne zapisy, które na pierwszy rzut oka tylko mogą wydawać się słuszne. Chodzi o enigmatycznie opisany punkt dot. możliwości nadania Policji i Żandarmerii Wojskowej uprawnienia do odebrania broni osobie dopuszczającej się przemocy w rodzinie.

Wydaje się, że nie ma w tym nic złego – agresor nie będzie mógł posiadać broni.

Tylko, że… karalność za przestępstwo umyślne już dziś jest podstawą do cofnięcia pozwolenia na broń. Nowe prawo pozwalałoby na odebranie komuś prawa do posiadania broni, jeszcze zanim taka osoba zostanie skazana.

Mowa tu o odebraniu prawa, które w cywilizowanych państwach jest jednym z praw podstawowych, na podstawie domniemania winy.

W Polsce zapewne nowelizacja przejdzie bez echa, a kontrowersyjnego zapisu o odebraniu broni nikt nie oprotestuje.

Źródło: NCzas

REKLAMA