Kaczyński pozwał dziennikarza za sugestie, że jest gejem. „Nie ma w tym nic zniesławiającego” [VIDEO]

Jarosław Kaczyński. Foto: PAP
Jarosław Kaczyński. Foto: PAP

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pozwał dziennikarza Jana Pińskiego za sugestie, że jest gejem. Domaga się przeprosin i 10 tys. złotych na hospicjum im. Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Szykuje się najbardziej gorący proces ostatnich lat. Prezes PiS Jarosław Kaczyński w końcu postanowił walczyć w sądzie z sugestiami nt. swojej orientacji seksualnej.

Jak informuje portal Pudelek (Grupa Wirtualna Polska) prezes PiS pozwał dziennikarza Jana Pińskiego (Wieści24, Najwyższy Czas!) za twierdzenie, że „Kaczyński jest gejem”.

To o tyle ciekawe, że wcześniej relacje Jarosława Kaczyńskiego z innymi mężczyznami opisywał m.in. „Tygodnik Nie”. Jednak to dopiero artykuły i filmy redaktora Pińskiego sprowokowały do działań szefa PiS.

Piński ze swoich twierdzeń nie zamierza się wycofywać. Mało tego, jako jednego ze świadków powoła Lecha Wałęsę, który jako prezydent szydził z orientacji seksualnej swojego niegdyś bliskiego współpracownika.

„Oczywiście, Jarosław Kaczyński jest gejem i nie ma w tym nic zniesławiającego. Problem jest wtedy, gdy pierwszy gej RP każe atakować LGBT dla korzyści politycznych” – umotywował swoje publikacje Piński.

Portal Planeta.pl (Grupa Eurozet) dodaje, że prezes PiS chce przeprosin, usunięcia materiałów o swojej orientacji seksualnej oraz wpłaty 10 tys. złotych na rzecz hospicjum im. Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Źródło: Pudelek / Planeta.pl

24 KOMENTARZE

  1. „Problem jest wtedy, gdy pierwszy gej RP każe atakować LGBT dla korzyści politycznych”

    Ale DLACZEGO to miałby być problem?
    Gdyby kazał z innych powodów – to byłoby OK?
    Jeśli nie jest gejem – to byłoby OK?
    Gdzie jest powiedziane, że gej NIE MOŻE atakować LGBT dla korzyści politycznych?

    Logika tego pismaka jest… gejowa.

    • Zgoda i racja. To tresurka stara się nam wmówić, ze jeśli ktoś mówi o lustracji czy niewywyższaniu lgbcośtam, to „agent” lub homo. Jednakże „treserzy” jakoś nie akceptują opinii, ża Adi H był Ż-em w cześci, i bardzo tego w sobie nie lubił. Tresurka też twierdzi – to co mniej więcej JP – że jak ktoś homo, to nie powinien nic o przywilejach lgb. PS Jakiego języka używają ci „prawicowcy”, jak JP (nie wiedziałem, że tak dobry z niego szachista)? Coto za słowo, „gej”?

      • Twierdzę też: jak ktoś jest w miarę normalny, nawet jeśli chciałby się przejść nago po żeńskiej szkole (może jeszcze są takie, „prowadzone przez zakonnice”?) lub zjeść węża na surowo, to jednak tego nie robi lub przynajmniej robi to :) w tajemnicy i nie zachwala takich czynów jako szczytowych osiągnięć ludzkości. Nie propaguje tego jako zachowań do naśladowania społecznego.

  2. Dobrzy byłoby gdyby NCzas (wersja papierowa czyli z założenie poważna) pozbył się Jana Pińskiego, bo tylko kompromituje to pismo. Teraz jeszcze wplątał się w głupią aferę (ktoś kazał?). Jakby tego było mało, to twierdzi, że Kaczyński „każe atakować LGBT”, choć ten w celu przystopowania panoszenia się tego środowiska w Polsce nie zrobił nic.

    • Piński „kompromituje”? Czyżby? Jest ostry jak brzytwa. Tej samej miary co Braun. Więcej gościa. Michalkiewicz (przy całej sympatii) przy nim to krotochwil.

      • Ostry może i jest ale poza ostrością nic wartościowego w jego pisaniu nie znalazłem. Michalkiewicz, owszem, ma duże poczucie humoru ale to uzupełnienie treści, a nie cel sam w sobie.

    • Nie tylko nic nie zrobił ale przy pomocy Kurskiego propaguje pedalstwo i LGBTZOO (zaproszenie ciepłego Piaska do popularnego programu rozrywkowego).

  3. pinski juz niejeden proces przegral Gejem jest Braun i mentzen. gadaja jak ciuoty.

    • Ja się ciągle dziwie że mamy takie kiepskie służby, posługują się takimi kretynami jak ten powyżej, tyle razy się już wysypał, że tylko patrzeć jak poda dane oficera prowadzącego.

  4. Dziwne czasy. Bezżenny kotofil obraża się za „geja”, a tłumek graczy w gry komputerowe podszywa się pod elgiebeteciarnię, by dostać jakiś gadżet przydzielany elgiebetom. To w końcu obciach być tym „gejem” czy zaszczyt?

  5. JP, chyba to ten sam co autor książek, przynajmniej mi się kojarzył z dobrze brzmiącymi tytułami: „Jan Piński – Za co Żydzi powinni przeprosić Polaków”. Ale tutaj?
    1) Jakie atakowanie lgbcośtam w Polsce? To taka optyka „prawicowca”? To dawanie broni „oskarżycielom zawodowym” w takich tematach.

    • 2) Niektórzy – słusznie raczej – twierdzą, że „oskarżani o atak”, np. JK, absolutnie, może: praktycznie, nic nie zrobili, by powstrzymać ofensywę tego narzędzia „światłej części ludzkości”, a raczej jej „elit”.

  6. Pińskiemu chodziło o akcję BUŚ, podczas której WSI zbierało informacje na temat kontaktów Kaczyńskiego z innymi mężczyznami. Kwestię tę poruszał również Stonoga. Wydaje mi się, że w samym PiS-ie jest więcej homoseksualistów i Rostowski, który o tym mówił w tej sprawie wyjątkowo może mieć rację.

  7. Jarek to zdrajca tak jak jego braciszek, ale ten „dzienikarz” to taka jedna z najbardziej szemranych postaci służb oddelegowanych do prasy, i niech pozdrowi żonę.

Comments are closed.