Spisek na życie prezydenta. Aresztowano kilku obcokrajowców

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Kilku obcokrajowców wspólnie z obywatelami Madagaskaru miało przygotować zamach na prezydenta Andry Rajoelinę, poinformowała w środę wieczorem prokurator generalna tego kraju Berthine Razafiarivony. Plan zabójstwa mieli opracować cudzoziemcy, w sprawie zatrzymano między innymi dwóch Francuzów.

Jeden z aresztowanych to emerytowany pułkownik, który dowodził francuskim pułkiem w Czadzie, drugi to były żandarm, który na Madagaskarze szkolił komandosów. Prokuratura nie podała ich danych, ale nazwiska natychmiast pojawiły się w Internecie, gdzie anonimowi autorzy poinformowali, że zatrzymani to Paul Rafanoharana i Philippe-Marc François. Rafanoharana miał być przez krótki czas doradcą dyplomatycznym prezydenta.

Jak zauważa portal Madagaskar Tribune, o próbie zamachu na malgaską głowę państwa poinformowano kilka dni po demonstracjach zorganizowanych w Paryżu przez przedstawicieli opozycji i niecałe 48 godzin przed kongresem opozycyjnej partii RMDM byłego prezydenta Marca Ravalomanany.

Portal przypomina też, że kilka tygodni wcześniej próbowano rzekomo pozbawić życia kilku członków rządu, w tym sekretarza stanu ds. żandarmerii narodowej. W tej sprawie zatrzymano sześć osób.

Źródło: PAP

5 KOMENTARZE

  1. Coś się dzieje… Jeśli chodzi o kowidka, to Madagaskar zaliczył znikomą ilość – w przypadkach i zgonach na 1 mln na szarym końcu świata. Niemniej jeśli nie wprowadzili locka dla downów, to mogło się i tak to nie spodobać. A może właśnie ta znikoma ilość przypadków jest przyczyną? Jak to tak? Cały świat jest zagrożony, a taki Madagaskar to nie? Za słabo władze się starały.
    Oczywiście – przyczyny zamachu mogą być różne.
    Francuzi… to chyba dobry trop…

  2. A Łukaszenka trzyma się mocno, za to pani Tsikhanouskaya baluje po świecie i zgrywa się na obrończynię demokracji.

Comments are closed.