Przepowiadali dramat. Tymczasem piąty dzień z rzędu spada liczba zakażeń. A minęło już 6 dni od zniesienia wszystkich ograniczeń w Wielkiej Brytanii

Koronawirus - zdj. ilustracyjne. Źródło: Pixabay
Koronawirus - zdj. ilustracyjne. Źródło: Pixabay

Według danych rządowych liczba nowych przypadków COVID w Wielkiej Brytanii nadal spada. I to już piąty dzień z rzędu. Warto przypomnieć, że właśnie minęło 6 dni od zniesienia wszystkich ograniczeń na Wyspach.

W Wielkiej Brytanii odnotowano w niedzielę 29 173 nowych przypadków, w porównaniu do 31 795 infekcji zarejestrowanych w sobotę i 48 161 zarejestrowanych w niedzielę w ubiegłym tygodniu.

Nie opublikowano żadnych danych na temat zgonów związanych z COVID „z powodu trudności technicznych.”

W sobotę zgłoszono 86 zgonów; 58 zarejestrowano w tym samym czasie w zeszłym tygodniu.

Liczba osób, które otrzymały co najmniej jedną dawkę szczepionki COVID-19, wzrosła o 43 454, co daje łącznie 46 563 452.

37 160 659 osób otrzymało już podwójne szczepienie.

W poniedziałek 19 lipca w Wielkiej Brytanii zniesiono wszystkie ograniczenia pandemiczne. Imprezy ruszyły masowo już o północy z niedzieli na poniedziałek. Alkohol lał się strumieniami, ludzie nie przestrzegali żadnych dystansów społecznych o maskach nie wspominając.

Minęło już 6 dni od tej chwili, wiec super zaraźliwa delta powinna już zacząć pustoszyć organizmy Brytyjczyków. Tymczasem 5 dzień z rzędu odnotowuje się spadki zakażeń.

Czekamy aż rządowi eksperci i autorytety naukowe wyjaśnią to z właściwą sobie naukową wiedzą i dokładnością…

10 KOMENTARZE

  1. Nie łudźcie się. Za kilka dni brytyjskie media zaczną trąbić o ogromnych wzrostach zachorowań, a Borys na konferencji prasowej ogłosi, że luzowanie to był straszny błąd. W skrócie, posłuchałem głosu opinii społecznej i się na tym przejechałem, teraz to tylko mogę was złapać za ryj.

  2. Widział kto grypę w lipcu? To i kowidki są teraz śladowe. Pogadamy w listopadzie ludkowie nie kumający że infekcje wirusowe dróg oddechowych są sezonowe.

    • Nie ma przecież znaczenia, ILE masz tych przypadków.
      Australia, Melbourne, Prawie 6 mln mieszkańców. Twardy lockdown od tygodnia z powodu 1 (słownie: jednego) przypadku zgonu na kowid. U +80 dziadka.
      Ludzie mają nawet zakaz rozmów z sąsiadami, o pracy zapomnij. Zakupy w najbliższym sklepiku – i szybciutko do domciu. Minister zdrowia: nie wolno czytać za długo etykiet towarów na półkach.

      Można? Można.

  3. Dyrektor WHO: „Chcę być szczery z wami. Nie będzie powrotu do dawnej normalności w przewidywalnej przyszłości.”
    Klaus Schwab (światowe forum ekonomicze): „Ludzie zakładają, że my tak zwyczajnie wrócimy do starego dobrego świata który mieliśmy i wszystko będzie znów normalne…To jest fikcja i to się nie wydarzy.”

    • A wystarczy sprzątnąć tych wszystkich covidowych kretynów i wszystko samo od siebie wróci do normalności. Skoro jednak decydują we świecie kretyni, kretyńsko będzie cały czas. Mamy więc do wyboru – posprzątać i żyć normalnie, albo tak zostawić i stopniowo wymierać.
      Nasze życie w naszych rękach – czy to tylko taka romantyczna mrzonka ?

  4. Nadzieja umiera ostatnia! Może się uda i reszta będzie miała silny argument by się śmiać w oczy covidowym wariatom!

    W stanach 19 stanów z zakazem aperhejtu – jest światełko!;)

  5. Borys nie ma wyboru bo gospodarka topnieje i dochody z podatków topnieją, ekonomia wygra z C19 bo inaczej on pożegna się na dobre ze swoim stanowiskiem podczas przedwczesnych wyborów.

    • Niestety, ale to nie jest argument dla rządu. Gospodarka może nawet zaryć nosem 2 metry pod ziemię, ale jak przyjdzie rozkaz: lokdałnować – to będą lokdałnować, ile wlezie.

      • Widmo zamieszek głodnych ludzi na ulicach może ostudzić te zapały. Głodnym może nie zależeć na czymkolwiek.

Comments are closed.