Mikrofon, komentowanie.
Mikrofon, stanowisko komentatorskie/radiowe - zdj. ilustracyjne. (Fot. Will Francis/Unsplash)
REKLAMA
Nie lada wpadkę podczas komentowania meczu tenisowego na antenie Eurosportu zaliczył Karol Stopa. W przerwie pomiędzy gemami wyraził swoją opinię na temat organizatorów Igrzysk Olimpijskich. Rzucił solidną wiązankę, choć cały czas był na antenie.

Stopa komentował mecz 2. rundy tenisowego turnieju na Igrzyskach Olimpijskich pomiędzy Aryną Sabalenko i Donną Vekić.

W przerwie pomiędzy gemami pozwolił sobie na kilka uwag. Swoimi przemyśleniami dzielił się z inną osobą ze studia, której nie było słychać. W pewnym momencie zaczął kląć jak szewc.

REKLAMA

Jedyny dzisiaj mecz, w którym się cokolwiek dzieje. Wszystkie spotkania, k***a, zakończone… Oni po prostu c**j kładą w tych warunkach. Za moment Sabalenka to przep***doli – mówił Stopa.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Odnosił się m.in. do organizatorów Igrzysk Olimpijskich, którzy fatalnie przygotowali korty tenisowe. Komentator Stopa wspomniał też, że przed laty z podobnymi problemami (fatalnym przygotowaniem obiektów) mierzyła się Agnieszka Radwańska.

To jest, k***a, koszmar. Pamiętasz, kiedyś zrobili w Azji, je***e, wiesz, bo jej tempo pasowało i dlatego piłki stawały dęba – kontynuował rozmowę z redakcyjnym kolegą Stopa.

Nie wiedział, że cały czas znajduje się na antenie, a widzowie wszystko słyszą. Po około minucie musiał dostać „na ucho” wiadomość, że pozostał w przerwie pomiędzy gemami na antenie, a jego komentarz niedługo obiegnie całą Polskę.

Co jest? Ale to było wyłączone, Jacek. No przecież migało, kurczę pieczone – mówił.

Eurosport odniósł się do incydentu. – Przepraszamy w imieniu Eurosportu i Karola Stopy za niewłaściwy język, którym posłużył się podczas transmisji meczu tenisowego. Dołożymy wszelkich starań, aby podobne sytuacje nie miały miejsca, a komentarz na naszych platformach był zawsze zgodny z najwyższymi standardami – przekazało portalowi Wirtualnemedia.pl biuro prasowe TVN Grupy Discovery.

A Sabalenka… rzeczywiście przegrała, tak jak pan Stopa przewidział.

 

REKLAMA