Obrazek ilustracyjny/Certyfikat szczepień/Fot. Pixabay
Obrazek ilustracyjny/Certyfikat szczepień/Fot. Pixabay
REKLAMA

Problem zaczął się wymykać spod kontroli. Fałszywy dokument można kupić w sieci. Potem możliwe jest jego zalegalizowanie.

Jak donosi holenderski dziennik „De Volkskrant” mechanizm oszustwa jest dość prosty, ale trudny dla służb. Fałszywkę kupuje się w sieci. Następnie jego nowy właściciel po zgłoszeniu się do jednej z przychodni z informacją, że szczepienie nie zostało prawidłowo zarejestrowane w systemie. Grzecznie prosi o korektę i gotowe, ma już legalny dokument.

– Rzeczywiście otrzymujemy zgłoszenia w tej sprawie – powiedział PAP oficer w biurze prasowym amsterdamskiej policji, zapytany o problem fałszowania dokumentów. Rozmówca agencji nie był jednak w stanie oszacować skali problemu.

REKLAMA

Więcej mógł powiedzieć rzecznik GGD GHOR – instytucji odpowiedzialnej za program szczepień – twierdzi, że ich liczba ciągle rośnie. – W skali kraju zgłosiliśmy dotychczas kilkadziesiąt prób oszustwa, ale z pewnością to jedynie wierzchołek góry lodowej – uważa rzecznik.

Posiadacze zaświadczenia o zaszczepieniu przeciwko Covid-19 mają większą swobodę w podróżowaniu. Do niedawna uprawniał on także do wstępu do klubów nocnych i dyskotek. Te zostały jednak w Holandii zamknięte w połowie lipca ze względu na wzrost liczby infekcji koronawirusem.

Nie jest to tylko holenderski problem. Francuska policja zatrzymała sześć osób podejrzanych o handel fałszywymi świadectwami szczepień przeciw Covid-19. Fałszywe dokumenty kosztowały 350-500 euro.

W Polsce również słyszymy o podobnych rozwiązaniach ludzi sterroryzowanych elementami segregacji sanitarnej. Jak podał nasz informator, niezaszczepieni mogą załatwić sobie certyfikat już za 200 zł.

W poniedziałek prezydent Francji Emnanuel Macron poinformował, że certyfikat covidowy od sierpnia będzie niezbędny w kawiarniach, centrach handlowych oraz w pociągach. Po tej zapowiedzi na szczepienia zapisała się rekordowa liczba Francuzów.

Źródła: PAP, NCzas.com

REKLAMA