Posiadanie broni to jedno z podstawowych praw. Senat Czech zatwierdził

Prezydent Czech Milosz Zeman. Zdjęcie: AP Photo,CTK/Miroslav Chaloupka) Dostawca: PAP/CTK.
Prezydent Czech Milosz Zeman. Zdjęcie: AP Photo,CTK/Miroslav Chaloupka) Dostawca: PAP/CTK.
REKLAMA

Senat Republiki Czeskiej zatwierdził dodanie prawa do samoobrony z użyciem broni do Karty Podstawowych Praw i Wolności. Ma to ochronić przed zapędami Unii Europejskiej, która chce rozbroić Europejczyków.

Za prawem do posiadania broni i używaniem jej do bronienia siebie, rodziny, swego mienia głosowało 54 spośród 74 senatorów. To więcej niż wymagana większość trzech piątych potrzebna, by odrzucić ewentualne weto prezydenta.

Weto jest mało prawdopodobne, bo prezydent Milosz Zeman jest gorącym zwolennikiem prawa obywateli do posiadania broni.

REKLAMA

Nowe prawo wpisane do Karty Podstawowych Praw i Wolności, która jest częścią Konstytucji. De facto Czesi dodali poprawkę do swej Konstytucji.

Nowe prawo to efekt wielkiej petycji podpisanej przez ponad 100 tysięcy obywateli. To odpowiedź na posunięcia Unii Europejskiej mające na celu wprowadzenie ograniczeń własności broni palnej i innej broni na całym kontynencie.

Czechy były wcześniej zmuszone do wdrożenia przepisów Komisji Europejskiej dotyczących broni palnej. Poprawka konstytucyjna ma teraz uniemożliwić Unii narzucanie ograniczeń w posiadaniu broni palnej, innych niż te, które przewiduje samo czeskie prawo. Wszelki zakusy unijne będą uznawane za sprzeczne z konstytucją.

Czechy od lat walczyły z dążeniami UE do kontroli posiadania broni, a prezydent Milosz Zeman był gorącym zwolennikiem prawa do posiadania broni, podpisując petycję, która doprowadziła do zmiany konstytucji.

Komisja Europejska argumentowała, że ​​ograniczenie prawa do posiadania broni palnej jest potrzebne do walki z terroryzmem. krytycy argumentują, że terroryści używają głównie nielegalnej broni. W przeciwieństwie do biurokratów z Unii Europejskiej czeski przywódca przekonywał, że obywatele Europy powinni mieć prawo do noszenia broni, by bronić się przed terrorystami.

REKLAMA