Reforma podatkowa w ramach Polskiego Ładu liczy 225 stron. Kto zyska, kto straci? Sławomir Mentzen komentuje

Sławomir Mentzen. Konfederacja. Foto: facebook
Sławomir Mentzen. Konfederacja. Foto: facebook
Prenumerata NCZ! z prezentem
Ministerstwo Finansów udostępniło projekt przepisów podatkowych Polskiego Ładu. Dokument liczy aż 225 stron. Zmiany komentuje wiceprezes partii KORWiN, ekonomista i doradca podatkowy, doktor Sławomir Mentzen.

Do projektu, który liczy 225 stron, dołączono 229 stron uzasadnienia. Propozycje ministerstwa finansów ukazały się na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Projekt trafi teraz do konsultacji, a jeśli finalnie zostanie przegłosowany przez Sejm, to zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2022 roku.

Po analizie proponowanych zmian głos zabrał Sławomir Mentzen z Konfederacji.

„Projekt liczy 225 stron, dołączono też do niego 229 stron uzasadnienia. Daje to razem prawie 500 stron, z którym powinien zapoznać się teraz każdy księgowy, doradca podatkowy i przedsiębiorca. Ponieważ macie z pewnością lepsze rzeczy do robienia niż czytanie tych dokumentów, przejrzałem je za was” – rozpoczął Mentzen.

Brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej

Tak, jak wcześniej zapowiadano, nie będzie można odliczyć składki zdrowotnej od podatku, co sprawi, że dla wielu osób podatki de facto wzrosną. Mentzen wskazuje, że choć wejdzie kwota wolna od podatku na poziomie 30 tys. zł, to doliczając wspomnianą składkę, de facto kwota wolna będzie na niższym poziomie.

„Kwota wolna od podatku rośnie do 30 tysięcy, a drugi próg do 120 tysięcy złotych. Niestety w zamian otrzymujemy nową składkę zdrowotną w wysokości 9% dochodu. I od tego podatku kwoty wolnej już oczywiście nie ma. Nie liczcie więc, że państwo się od was odczepi, bo zarabiacie mniej niż 30 tysięcy złotych. Składki i tak płacicie. Za to podatku nie. W przypadku przedsiębiorców, ich opodatkowanie rośnie o 9 punktów procentowych. Oprócz 19% PIT, zapłacą jeszcze 9% składki zdrowotnej. W zamian dostaną nadzieję, że stan systemu ochrony zdrowia się poprawi” – komentuje Mentzen.

„Przedsiębiorcy na ryczałcie zapłacą składkę zdrowotną w wysokości jednej trzeciej stawki ryczałtu. Czyli jeżeli ktoś jest na ryczałcie 15%, to teraz razem zapłaci 20% od przychodu” dodaje.

„A teraz niezapowiadane wcześniej nieprzyjemności. Członkowie zarządów spółek i fundacji również będą płacić składkę zdrowotną. Wchodzi zakaz amortyzowania lokali mieszkalnych i obowiązek wynajmowania ich na ryczałcie, jeżeli nie jest to działalność gospodarcza. Nie będzie też już można sprzedać samochodu po leasingu bez podatku. Od 2023 roku ma też wejść obowiązek wysyłania KPiR i ksiąg handlowych do skarbówki. Do kosza wylatuje też karta podatkowa, nikt nie będzie mógł złożyć o nią wniosku. Projekt wprowadza też fundusz nabycia sprawdzającego, mający finansować prowokacyjne zakupy przez urzędników. Pamiętacie panie urzędniczki, które namówiły mechanika na sprzedaż żarówki bez paragonu? Teraz będzie tego znacznie więcej” – tłumaczy polityk.

„Oprócz tego masa zmian w CIT, które dotyczyć będą większych firm. Różnego rodzaju ulgi na B+R, konsolidacje, wejście na giełdę, zwolnienia dla spółek holdingowych, uproszczenia w CIT estońskim. Do tego pewnie mnóstwo easter eggów, które zobaczymy i zrozumiemy dopiero po czasie” – kontynuuje Mentzen.

Ból głowy przedsiębiorców

„Co to wszystko oznacza? Jeżeli jesteś przedsiębiorcą, Twoje podatki będą w przyszłym roku wyglądać zupełnie inaczej. 225 stron zmian w samym podatku dochodowym to nie w kij dmuchał. Jest bardzo prawdopodobne, że musisz zmienić formę opodatkowania lub przeorganizować swoją firmę. Jeżeli masz JDG na podatku liniowym, to wiedz, że od przyszłego roku będzie to najgorsza forma prowadzenia działalności gospodarczej. Nawet spółka z o.o. plus wypłata dywidendy wyjdzie taniej i bezpieczniej. Jeżeli masz spółkę z o.o i wypłacasz sobie wynagrodzenie członka zarządu, to również dostaniesz do zapłaty składkę zdrowotną” – tłumaczy doradca podatkowy.

„W zasadzie trudniej będzie miał każdy, kto nie ma już trochę większej firmy. Jak ktoś zarabia dużo, to na tych zmianach zyska. Po głowie najwięcej dostanie aspirująca klasa średnia” – nie ma wątpliwości Mentzen.

„A kto najwięcej zyska oprócz najbogatszych? Emeryci. To na ich obniżki podatku składacie się w tych nowym podatkach” – podsumowuje wiceprezes partii KORWiN.

4 KOMENTARZE

  1. Neokomunistyczny PiS dobija klasę średnią, służy bogaczom i wspiera emerytów (ile polskich emerytur otrzymali/otrzymają imigranci za rządów PiS?)…

  2. nowy łagr … wiadomo ze jak polityk powie ze będzie lepiej to czytaj to inaczej… od początku wiedziałem ze tak będzie, a jasnowidzem nie jestem… i znowu mamy PRL

Comments are closed.