
Piwny rower w Pradze był oryginalną i popularną atrakcją turystyczną. Łączył aktywność fizyczną, zwiedzanie centrum Pragi z konsumpcję czeskiego piwa. W coraz bardziej „poprawnym” świecie z tej triady napój alkoholowy musiał jednak wypaść.
Zwłaszcza, że piwo podczas przejażdżek nie było limitowane i można go było pić do woli. Pojazdem mieszczącym nawet kilkunastu „kolarzy” (do 15) kierowała jednak osoba trzeźwa. Władze skarżyły się, że turyści czasami przesadzają i nadmiar procentów zachęca ich do ekscesów, ale atrakcja cieszyła się niezmienną popularnością.
Kołowy pojazd napędzany siłą mięśni wiózł beczkę i był rodzajem rowerowego baru. Trasa wiodła wśród zabytków starej Pragi, które można było oglądać z zupełnie nowej perspektywy.
Rada miejska Pragi postanowiła jednak owe barowe riksze wyeliminować. Ratusz zakazał ich używania ze względu na zagrożenia bezpieczeństwa i problemy z ruchem drogowym.
W tej sprawie ciągnął się bój prawny. Operatorzy atrakcji wnieśli o kasację wyroku Sądu Miejskiego w Pradze. Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę, a ostatecznie czeska Rada Stanu (Nejvyšší správní Soud) w poniedziałek 26 lipca, zakaz Rady Miasta Pragi dotyczący „rowerów piwnych”, przyklepała. Od tej decyzji nie przysługuje już odwołanie. Piwa można się w czeskiej stolicy napić już tylko stacjonarnie…
Pražský magistrát může zakázat na svém území provoz takzvaných pivních kol. Nejvyšší správní soud zamítl kasační stížnost provozovatelů kol proti rozsudku Městského soudu v Praze https://t.co/syLcyvCQYB
— Bystrik Bugan (@BystrikBugan) July 26, 2021
Źródło: Radio Praga