Twitter w ogonie politpoprawności. Za słabo walczy z antysemityzmem. „Wpisy oskarżające Żydów o kontrolowanie rządu”

Twitter oraz Żydzi/Fot. Pixabay/Twitter (kolaż)
Twitter oraz Żydzi/Fot. Pixabay/Twitter (kolaż)
Brytyjska organizacja pozarządowa Campaign Against Antisemitism, która miała we współpracy z Twitterem walczyć z antysemickimi wpisami, zarzuca platformie społecznościowej „brak działań”. Twierdzi, że z 1000 antysemickich wpisów tylko 40 proc. uznano za łamiące zasady Twittera.

Jak podał serwis BBC, nie po raz pierwszy zwraca się uwagę platformie na nieadekwatne przeciwdziałanie wpisom „szerzącym nienawiść”. W zeszłym roku zarzucono Twitterowi brak szybkiej reakcji na „antysemickie” posty publikowane przez gwiazdę muzyki grime Wileya.

Po tym incydencie Twitter nawiązał współpracę z Campaign Against Antisemitism (CAA), żeby usprawnić zapobieganie treściom antysemickim. Organizacja twierdzi jednak, że niewiele się zmieniło, jako przykład podała, że w grudniu jednego dnia wykryto kilka postów wychwalających Hitlera, negujących Holokaust oraz oskarżających Żydów o kontrolowanie rządu. Pod koniec 2020 r. CAA zgłosiło Twitterowi 239 postów, z czego 43 uznano za łamiące zasady platformy.

CAA zarzuciła także, że miały odbywać się comiesięczne spotkania z przedstawicielami Twittera, które wstrzymano po pierwszym zebraniu, zaś firma „ucięła kontakt”.

– Skoro Twitter wykorzystał nas jako listek figowy zakrywający jego brak działań, odsłaniamy prawdę o firmie. Jest jasne, że nie jest ani zdolna do tego, ani zainteresowana tym, żeby walczyć z antysemityzmem i ta rola powinna przypaść niezależnemu organowi – powiedział rzecznik prasowy organizacji Stephen Silverman.

Twitter odmówił BBC bezpośredniego komentarza na temat tej sprawy, jednak firma zaznaczyła, że: zakazuje szerzenia antysemityzmu podobnie jak innych form nienawiści; poszerzyła definicję języka dehumanizującego; dodała nowe zasady dotyczące postów zachęcających do nękania lub przemocy oraz podejmuje „agresywniejsze” działania w usuwaniu wpisów zaprzeczających aktom przemocy takim jak ludobójstwo czy masowe strzelaniny.

Źródło: PAP

6 KOMENTARZE

  1. A co oni, święte krowy? Cały świat ma przymykać oko na wszystko co robią jedne bydlaki, bo w przeszłości byli gnębieni przez innych bydlaków? Pokręciło się im chyba w głowach do reszty od tej politpoprawności.

  2. Wolny czlowiek ma prawo do wyrazania swoich uczuc. Jesli tresci opiniujace ta gangrene wykazuja cala prawde o ich szowinizmie, oraz checi przetrwania opartego na hipokryzji, wyludzaniu i inicjacji globalnego gnoju, to niech oni pierwsi dostosuja sie do ogolnie przyjetej moralnosci.

  3. A wskazywanie na udział zbrodni takich jak w Brzostowicy Małej w mikroskali, a w „rewolucji rosyjskiej” w makroskali, jest OK?
    Te drugie chyba nie, jest to „b. nieładne”, bo „uogólnianie” – wyjątkowo zakazane, przy „wyjątkowej” nacji.
    No, ale wskazywanie udziału w poszczególnych konkretnych zbrodniach, to jeszcze wolno???? :)))

  4. Spokojnie, Tłiter weźmie na utrzymanie aktywistów z CAA i „problem” zniknie jak ręką odjął.

  5. A jak mają się odnosić normalni Ludzie do nacji, która nienawidzi Wszystkich ? No jak ? A zapytał ktoś z „pokrzywdzonych” skąd bierze się antysemityzm ? Przecież to żydzi sami go wywołują, by nad sobą lamentować i tym sposobem zagarniać wszystko co tylko się da – głównie nie swoje. Ot, taka to perfidna i podstępna gadzina – zakała Tej Ziemi.

Comments are closed.