Nadchodzi konfiskata samochodów. Wielka zmiana w przepisach ruchu drogowego

Kierowca - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PxHere
Kierowca - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PxHere
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!

W połowie lipca rząd zapowiadał wprowadzenie zasady przepadku samochodu, kiedy pijany kierowca spowoduje nim wypadek. Mimo, że we wprowadzonych zaostrzeniach nie ma tego punktu, to Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada, że konfiskata pojazdu się pojawi.

W środę resort infrastruktury podał informację o przejęciu projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, który zakłada zaostrzenie kar dla kierowców za wykroczenia i przestępstwa.

Zniknął jednak z niego zapis m.in. mówiący o „obligatoryjnym przepadku pojazdu, gdy kierowca w stanie nietrzeźwości spowoduje co najmniej niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym”.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przekazał, że konfiskata się pojawić w projekcie kompleksowej nowelizacji Kodeksu karnego, podobnie jak inne kary za przestępstwa drogowe popełniane po alkoholu.

Polityk tłumaczył, że przyczyną późniejszego ujęcia w projekcie zasady konfiskaty, jest spowodowane dopasowania przepisów do reszty zmian.

W zeszłym tyg. wiceminister sprawiedliwości wysłał projekt Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o tryb odrębny.

Według danych resortu sprawiedliwości, pod uwagę brany jest wariant, w którym konfiskata następowałaby w momencie spowodowania przez kierowcę wypadku, pod warunkiem, że ten miałby ponad promil alkoholu we krwi. W takim przypadku pojazd byłby traktowany jak narzędzie popełnienia przestępstwa. Poza tym zamówione zostały opinie ekspertów, zakładające przepadek samochodu użyczonego czy pozostającego w leasingu.

„W zapowiedziach pojawiały się także zapisy o przepadku nawet w sytuacji, gdy sprawca wypadku nie jest właścicielem pojazdu, a właściciel lub inna osoba uprawniona przewidywała albo mogła przewidzieć, że — udostępniając sprawcy pojazd — może umożliwić popełnienie przestępstwa. Co więcej, te same zasady mają dotyczyć osób, które spowodują wypadek pod wpływem substancji odurzających” – podaje autokult.pl.

22 KOMENTARZE

  1. Jeżeli chodzi o ćpunów to popieram. Ale żeby nie dochodziło do sytuacji, że wczorajszemu z 0.1 promila auto będą chcieli zabrać…

    • Kolego, ale jaki cudem kierowcy mającemu 0,1 promila może grozić utrata POJAZDU, skoro taka ilość alko jest… dozwolona? ;) Nawet za 0,8 promila mu nie zabiorą auta(tylko prawko.) Dopiero jak kolo mając min. 1 promil spowoduje wypadek – wtedy robi „adios” swojemu pojazdowi ;)

  2. To jeszcze muszą udowodnić posiadaczom samochodów, że są jasnowidzami i przewiedzieli, że ten, któremu użyczyli auta będzie potencjalnym sprawcą pod wpływem alkoholu.

    • W cywilizowanych krajach narzędzie, którym dokonano przestępstwa, ulega konfiskacie.
      Skoro nie oddaje się mordercy noża, siekiery, ani spluwy którą kogoś zamordował, to czemu ma się oddać pijakowi auto którym zabił człowieka?
      A co do odpowiedzialności pożyczającego – jaki problem? Niech ten który użyczył auta domaga się odszkodowania za utratę auta od sprawcy przestępstwa… albo nie pożycza, gdy koleś jest niewypłacalny..

      • To dawaj misiu jakiś przykład, w których to też „cywilizowanych krajach” odbierają cudze samochody za jazdę po pijaku?? Nie krępuj się, pisz śmiało.

      • Też chciałaby usłyszeć w którym cywilizowanym kraju zabierają auta po jedzdzie pod wpływem bo jeszcze nie słyszałem ale zawsze się można mylić nie to co TY.TY JESTEŚ NIEOMYLNY 🤣🤣🤣🤣🤣

    • Znasz osobę której pożyczasz auto skoro wiesz że pije to auta nie dajesz a skoro dałeś to nie masz auta , proste?

  3. Jezdzic z karnistrem benzyny, przy odbiorze rozlac pojazd i podpalic. Pojazdy beda odbierane za friko, na zlecenie i potrzeby. Doswiadczyli juz tego polscy dluznicy, czesto bylo odbierane nie ich mienie i odsprzedawane za grosze

    • Zastanawiam się czy psiarnia jakichś podrasowanych alkomatów nie dostanie żeby fingować jazdę po pijaku i co ładniejsze fury ludziom kraść.

  4. 1. „spowoduje co najmniej niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy ” Przepis kuriozalny. Można twierdzić, że każde „jechanie po pijaku” jest niebezpieczeństwem sprowadzenie katastrofy. Zapis „spowoduje co najmniej niebezpieczeństwo” byłby martwym ozdobnikiem.
    2. Żaden problem ów brak konfiskaty :). Wprowadzi się prawem „powielaczowym” – np. rozporządzeniem ministra infrastruktury bez delegacji ustawowej lub z jej przekroczeniem

  5. Przecież to jest tak skrajny i oczywisty debilizm, że aż szkoda komentować.
    Rządzą nami skończeni kretyni.

  6. To wszystko działania zastępcze – osoby pod wpływem alkoholu są sprawcami tylko 11% wypadków drogowych – w to wlicza się też pijanych pieszych. Więc dawanie władzy możliwości konfiskaty każdego pojazdu jest co najmniej ryzykowne, bo kilka % wypadków mniej nie jest dobrą ceną za takie uprawnienia władzy.

  7. Wyjaśnię 2 sprawy: 1. tzw. „wczorajszy kierowca” (0,1 promila we krwi) w trakcie kontroli nie ponosi żadnej kary! (dopuszczalny limit alko wynosi 0,2 promila.)Po drugie: Wg projektu, konfiskata będzie grozić, jak kolo będzie miał MINIMUM 1 promil we krwi ORAZ spowoduje w tym stanie WYPADEK.

    • Konfiskata to debilizm prawny bo kara jest przypadkowa i dla każdego sprawcy inna. Notoryczny pijak straci kawał złomu wart tysiaka a ktoś inny po pierwszym razie straci nówkę z salonu co jest jakimś prawnym absurdem wys*anym z chorego mózgu. A jeszcze pomysł karania tego, kto pożyczył auto sprawcy świadczy o zalęgnięciu się we łbach naszej wierchuszki bolszewickiej zgnilizny :-)
      No, żesz… nie mam słów na określenie wyżyn odlotu od rozumu jaki nasza władza osiąga.

Comments are closed.