Kryptowaluta bitcoin. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
Kryptowaluta bitcoin. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay

W Komendzie Głównej Policji służbowy sprzęt był wykorzystywany do kopania kryptowalut. Kopalnię uruchomił policyjny informatyk, które będzie miał teraz spore problemy.

Do niecodziennego odkrycia doszło w Komendzie Głównej Policji. Policjanci odkryli, że zatrudniony w komendzie informatyk wykorzystał służbowy sprzęt… do kopania kryptowalut.

Informatyk wykorzystał do tego służbowe komputery, w których zainstalował wydajne karty graficzne i specjalne oprogramowanie. Informatyk został zwolniony przez komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka.

Możliwe, że nie będzie on jedyny. Według ustaleń TVN 24 pracę prawdopodobnie straci jeszcze jedna osoba.

Michalkiewicz. The Movie

Policja wysyłała już zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do warszawskiej prokuratury. Policjanci obawiali się, że w wyniku działań informatyka do sieci wyciekły bazy danych.

Bazy danych KGP zawierają newralgiczne informacje, takie jak dane tajnych współpracowników czy cyfrowe kartoteki, w których gromadzone są dane o przestępcach – nawet już po zatarciu wyroku.

Jednak KGP przekazała dziennikarzom, że bazy są bezpieczne. Nie stwierdzono żadnego łączenia przez zewnętrzną sieć, co mogłoby doprowadzić do wycieku.

Jednak informatyk może usłyszeć inny zarzut. Wynika on z tego, że pozyskiwanie kryptowalut wiążę się ze sporym zużyciem prądu przez bardzo energochłonne karty graficzne.

Rzecznik KGP Mariusz Ciarka ocenił zatem, że pracownik dopuścił się kradzieży energii elektrycznej.

Źródło: TVN 24