Maczetą uszkodził samochód, bo nie spodobał mu się sposób jazdy kierowcy

Policja Fot. Lubawagroup, Wikipedia, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Policja Fot. Lubawagroup, Wikipedia, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Prenumerata NCZ! z prezentem

Policjanci z Ursynowa zatrzymali 36-latka podejrzanego m.in. o groźby karalne, umyślne uszkodzenie mienia i przywłaszczenie samochodu – poinformował PAP rzecznik ursynowskiej policji podkom. Robert Koniuszy. Dodał, że mężczyzna miał maczetą uszkodzić bmw poszkodowanego, bo nie spodobał mu się sposób podróżowania kierowcy jadącego trasą S2.

„Nie po raz pierwszy ursynowscy kryminalni mieli do czynienia z 36-letnim mieszkańcem tej dzielnicy. Mężczyzna w przeszłości był skazywany i siedział w więzieniu za groźby karalne, rozboje, pobicia, narkotyki oraz niestosowanie się do sądowych zakazów. Przepisy prawa miał za nic” – powiedział w rozmowie z PAP podkom. Koniuszy.

Wskazał, że mężczyzna pod koniec lipca jechał skodą octavią, którą pożyczył od swojej znajomej, a później nie chciał jej oddać. „Kiedy właścicielka auta upomniała się o nie, powiedział, żeby się zamknęła, bo ją zabije. Kobieta odpuściła, ale powiadomiła o tym policjantów” – tłumaczył funkcjonariusz.

36-letniemu Mariuszowi Ł. jadącemu lewym pasem trasą S2 nie spodobało się, że jadące przed nim zabytkowe BMW za późno zjechało na prawy pas. „Wzburzony tą sytuacją, podczas zjazdu z trasy na ulicę Puławską w kierunku Ursynowa, zajechał drogę BMW, zmuszając kierowcę do hamowania. Po czym wysiadł z auta z kilkudziesięciocentymetrową maczetą i zaczął nią uderzać w maskę i słupki zabytkowego, drogiego auta, w którym siedział przerażony pokrzywdzony ze swoją żoną. Przy tym 36-latek wykrzykiwał groźny pozbawienia ich życia. Następnie wrócił do skody i pojechał dalej” opowiedział.

Zaznaczył, że po zdarzeniu pokrzywdzeni zgłosili sprawę na policję. „Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego kilka dni po zdarzeniu na ulicy Liwskiej na warszawskim Targówku. Mężczyzna jechał volkswagenem. W trakcie kontroli, podczas której okazało się, że ma dwa aktualne, sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych obowiązujące do 2027 roku” – podał policjant.

„W trakcie przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli kluczyki od skody, a w niej maczetę, która uszkodził samochód” – dodał.

Podejrzany usłyszał zarzuty za groźby karalne, umyślne uszkodzenie mienia, przywłaszczenie samochodu skoda octavia oraz naruszenie sądowych zakazów.

Za zarzucane czyny grozi mu co najmniej 5 lat więzienia.

(PAP)

5 KOMENTARZE

  1. Nie uzyskają pewnie odszkodowania – nawet na drodze karnej – bo pewnie napastnik nic nie ma..
    Gdyby jakims staraniem (wprawdzie nie cudem, ale trzeba się mocno mocno starać) bmwiak miał broń i strzelił gościowi w nogi – miałby dużo większe kłopoty niż ma.

    • „Za zarzucane czyny grozi mu co najmniej 5 lat więzienia”. Kary się nie sumują, to nie Hameryka, więc chyba za najgroźniejszy czyn grozi mu 5 lat? Który?
      Bardziej mi pasuje, że dostanie 2- 3 lata (tylko dlatego, że recydywa), odsiedzi 1 rok.

  2. 5 lat karmienia gnoja. Na utrzymanie więźnia, tak już po tych podwyżkach itd. wyniesie ok 8tyś zł albo i nawet więcej za każdy miesiąc, do tego taki więzień ma darmowe leczenie, badania, dach nad głową, siłownię, jedzenie i gwarancję że nie zostanie przez prawo skazany na śmierć, chyba że się to prawo zmieni gdzie każdego mordercę będzie można ukarać śmiercią, najlepiej taką jaką zadawał swoim ofiarom.

Comments are closed.