Pomysłowi migranci w podkarpackim

Przejście graniczne Hrebenne - Rawa Ruska.
Przejście graniczne Hrebenne - Rawa Ruska. (Fot. Krzysztof Lasoń, CC BY-SA 4.0/Wikimedia Commons)

Trzech przybyszów z Afryki, którzy pieszo przeszli do Polski z Ukrainy, zostało zatrzymanych przez Straż Graniczą. Migranci udawali zaskoczonych i sugerowali, że uczestniczą w… wyprawie survivalowej.

Rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej mjr Pikor przekazała PAP, że zatrzymani cudzoziemcy to dwaj Gambijczycy w wieku 28 i 37 lat oraz 30-letni Nigeryjczyk. Zostali zatrzymani w nocy z poniedziałku na wtorek w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy w Korczowej.

„Mundurowi obserwujący granicę z wykorzystaniem niezawodnych w tych warunkach kamer termowizyjnych zarejestrowali moment nielegalnego przekroczenia granicy przez trzy osoby. W wyniku działań szybko ujęto sprawców” – opowiedziała mjr Pikor.

Dodała, że dwóch cudzoziemców miało przy sobie paszporty, a trzeci tylko kserokopię dokumentu. W czasie składania przez nich wyjaśnień strażnicy graniczni zorientowali się, że Afrykańczycy podają wcześniej uzgodnioną, wspólną wersję zdarzeń.

Twierdzili, że studiują na Ukrainie i postanowili doświadczyć leśnej wyprawy survivalowej. Biwakowali i poznawali rejon zachodniej Ukrainy. Udawali, że nie wiedzieli, że przekroczyli granicę do Polski. Po przesłuchaniu migranci ostatecznie przyznali, że chcieli dotrzeć do Niderlandów i tam się osiedlić.

„Mieli przy sobie kilkaset złotych i kilkadziesiąt euro oraz plecaki z ubraniami na zmianę. Mundurowym pokazali też telefony z zaplanowaną trasą podróży” – dodała mjr Pikor. Usłyszeli zarzuty nielegalnego przekroczenia granicy. Dobrowolnie poddali się karze 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i zostali przekazani ukraińskim służbom granicznym.

Od początku 2021 roku na tzw. zielonej granicy na Podkarpaciu zatrzymano ponad 140 imigrantów. Wśród nich dominują Afgańczycy, Turcy i Syryjczycy, zaś z Afryki zatrzymano dotąd 11 nielegalnych imigrantów.

Źródło: PAP

9 KOMENTARZE

  1. Jednak można napisać normalnie, po polsku „podkarpackim” zamiast w jakiejś chorej nowomowie „podkarpackiem” lansowanej od dłuższego czasu przez niewiadomokogo i niewiadomopoco :-)

    • Szkoła się kłania…
      Jest i Podkarpackie (dowiedz się co) i podkarpackie (też się dowiedz co) – stąd w Podkarpackiem i w podkarpackim. Podobnie jak w Rzeszowskiem i w rzeszowskim. Dalej tłumaczyć?

      • Tłumacz bo nie kumam :-) Za „moich czasów” zawsze było zwykłe „-kim” przy określaniu regionów lub województw aż w pewnej chwili jakiś nudzący się przygłup z mocą decyzyjną, wymyślił końcówkę „-kiem”, od której zwykłego Polaka aż uszy szczypią :-)
        Nie pytamy przecież „w jakiem województwie to się stało” tylko „w jakim …”.

  2. Bo to nie wiadomo w cziom dieła, emigranci, imigranci, a teraz już jasne, to po prostu migranci!

    A tak naprawdę to po prostu MIGLANCE!

Comments are closed.