Migranci nadchodzą z Białorusi. Trzeba się będzie ogrodzić?

Płot Źródło: Pixabay
Płot Źródło: Pixabay
REKLAMA

Już nie tylko Litwa ma problemy z imigrantami przekraczającymi nielegalnie granicę z Białorusi. Część z nich przekierowywana jest także do Polski. Czy Łukaszenka uznał, że skoro tak chętnie udzieliliśmy azylu lekkoatletce z jego kraju, to dołoży nam i trochę bardziej egzotycznych uchodźców?

Podlaski Oddział Straży Granicznej zatrzymał w środę 4 sierpnia 62 osoby, które nielegalne przekroczyły granicę polsko- białoruską. To największa grupa migrantów, która przedostała się na teren Polski jednego dnia.

Osoby te zostały zatrzymane i umieszczone w strzeżonych ośrodkach. Podlaski Oddział Straży Granicznej poinformował, że „łącznie za nielegalne przekroczenie granicy polsko – białoruskiej zatrzymano 50 obywateli Iraku, 11 obywateli Iranu i jednego obywatela Kamerunu”. W grupie było osiem kobiet i 13 dzieci.

REKLAMA

Od początku roku funkcjonariusze z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 451 osób nielegalnie przekraczających granicę polsko – białoruską. Znacznie większy exodus miał miejsce na Litwie (ponad 4 tys.). Po uszczelnieniu granic litewskich, część migrantów wybiera teraz „kierunek polski”.

Niektórzy twierdzą, że to celowe działania białoruskich władz i rodzaj „zemsty” prezydenta Aleksandra Łukaszenki za sankcje unijne. Łukaszenka sugerował, że UE powinna zacząć dogadywać się z Białorusią w sprawie finansowych kompensacji za zatrzymywanie napływu uchodźców głównie z Azji i Afryki.

Wziął tu przykład z Turcji Erdogana, która za wstrzymywanie fali migrantów otrzymuje unijne dopłaty. Rząd litewski rozważa budowę granicznego ogrodzenia, by zapobiec napływowi nielegalnych migrantów. Z krytyką Wilna w tej sprawie już pospieszyło stowarzyszenie Amnesty International…

Źródło: PAP/Gazeta.pl

REKLAMA