Tragiczna katastrofa samolotu turystycznego w USA. „Nikt nie przeżył”

Ketchikan (Alaska, USA) w okolicy którego znaleziono szczątki samolotu - obrazek ilustracyjny. / foto: Prt Sc Google Maps
Ketchikan (Alaska, USA) w okolicy którego znaleziono szczątki samolotu - obrazek ilustracyjny. / foto: Prt Sc Google Maps
Prenumerata NCZ! z prezentem
Amerykańska straż ochrony wybrzeża podała, że odnaleziono szczątki samolotu turystycznego, który zaginął w pobliżu miasta Ketchikan na wyspie Revillagigedo na Alasce. Na pokładzie maszyny było 6 osób. Nikt nie przeżył – zaznaczono w komunikacie.

Pilot jednosilnikowego samolotu pasażerskiego typu De Havilland Canada DHC-2 Beaver wysłał apel o pomoc o godz. 11:20 czasu lokalnego (21:30 w Polsce) – pisze Reuters.

Maszyna została zlokalizowana wstępnie 19,3 km na północny wschód od Ketchikanu na wysokości 1400 m n.p.m. – przekazała Ochotnicza Służba Ratownicza Ketchikanu (KRVS).

Samolot wykonywał rejs wycieczkowy w Parku Narodowym Misty Fjords (Zamglone Fiordy), który jest pomnikiem przyrody i znajduje się pod ścisłą ochroną. Zapierające dech w piersi widoki można podziwiać podczas lotów turystycznych.

W akcji uczestniczyły dwa helikoptery – jeden należący do straży przybrzeżnej i drugi do TEMSCO – służby ds. sytuacji nadzwyczajnych – poinformował Jerry Kiffer z Ochotniczej Służby Ratowniczej Ketchikanu. Jak zaznaczył, obie maszyny dość szybko znalazły się w pobliżu miejsca, skąd nadany został sygnał SOS, ale „nie mogły osiągnąć wystarczającej wysokości ze względu na złe warunki pogodowe”.

W pogotowiu jest zespół ratowniczy i ekipa medyczna. Obie grupy znajdują się niedaleko miejsca, gdzie według naszych danych znajduje się maszyna – dodał Kiffer.

(PAP)

3 KOMENTARZE

  1. Teraz na różnych kanałach TV pokazywane są liczne dokumentacje na temat wypadków samolotowych. Nowością jest, że coraz więcej wypadków w tych programach jest spowodowane błędem człowieka. A to pijany pilot, który nie zna maszyny, a to pilot, który zapomniał włączyć jednego silnika, a to pilot, który za mało zatankował, bo firma nie miała pieniędzy, a to mechanik, który zatankował w litrach, myśląc, że to gallony…

    W ten sposób, równolegle do szaleństwa korony, trwa kampania antysamolotowa.

Comments are closed.