Warzecha OSTRO o Morawieckim: „To jest ten rodzaj akwizytora, którego nie wystarczy raz zrzucić ze schodów, bo on niestety wraca”

Łukasz Warzecha i Mateusz Morawiecki/Fot. screen YouTube/PAP
Łukasz Warzecha i Mateusz Morawiecki/Fot. screen YouTube/PAP
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
W propagandowym wpisie premier rządu warszawskiego Mateusz Morawiecki twierdził, że tzw. Polski Ład zawiera rozwiązania „sprzyjające rodzinom”. Wychwalał też „strategię demograficzną” PiS, która – wbrew faktom – ma zdziałać cuda. W ostrych słowach do wpisu premiera odniósł się publicysta Łukasz Warzecha.

W poście zilustrowanym rodzinnym zdjęciem z papieżem Franciszkiem premier rządu warszawskiego najpierw pisał o roli rodziny w życiu człowieka, a także w historii naszego narodu.

„Rodzina to nie tylko więzy krwi. To ludzie, którzy Cię kochają i wspierają. To najpiękniejsza z najważniejszych relacji, jakie tworzą ludzie. Ognisko domowe zapewnia bezpieczeństwo, schronienie i przestrzeń do rozwoju. To silnik umożliwiający podbój świata, a zarazem bezpieczna enklawa. Ale jak każde ognisko, gdy nie jest odpowiednio pielęgnowane i podsycane – gaśnie. Dlatego jednym z podstawowych obowiązków państwa jest dbać o rodzinę i jej służyć” – ckliwie rozpoczął Morawiecki.

Stwierdził też, że Polacy w rodzinie „ulokowali wszystko, czego brakowało nam przez wieki zaborów, okupacji i rządów totalitarnych”.

„Dziś, po ponad 30 latach od transformacji, przyszedł czas, gdy niepodległa, bogacąca się Polska, spłaca swój dług wobec polskich rodzin. Zbyt długo czekaliśmy na tę rewolucję godności, która przyszła wraz ze zwycięstwem PiS i wprowadzeniem naszych sztandarowych programów wsparcia” – nieubłaganie sączył propagandę Morawiecki.

I od razu przeszedł do konkretów – wychwalał „symboliczne już 500+” z pieniędzy coraz bardziej okradanych przez państwo polskich podatników oraz „całą filozofię, która stoi za polityką prospołeczną rządu”. Zdaniem premiera rządu warszawskiego polityka ta powinna opierać się na „filarach wsparcia finansowego, usług, przyjaznego dla rodzin rynku pracy oraz edukacji i krzewienia wartości prorodzinnych w sferze kultury”.

„Tego nie da się zmierzyć wyłącznie słupkami w exelu i wskaźnikami ekonomicznymi, jednak należy wspomnieć, że od czasu wprowadzenia naszych programów wsparcia rodzin w Polsce wyraźnie wzrosły wydatki na edukację, zajęcia pozaszkolne, sportowe, więcej dzieci wyjeżdża na wypoczynek, radykalnie spadło ubóstwo wśród rodzin z dziećmi, zwłaszcza tych wielodzietnych” – pisał dalej, uprawiając propagandę.

Nie zabrakło też promowania tzw. Polskiego Ładu, przed którym drżą już polscy przedsiębiorcy.

„Polska, jak większość krajów, które osiągnęły relatywnie wysoki poziom rozwoju społeczno-ekonomicznego, zmaga się z problemem spadku liczby urodzeń.
Rozwiązania sprzyjające rodzinom zawiera Strategia Demograficzna oraz #PolskiŁad. Są to programy wsparcia elastycznej i stabilnej formy pracy, rodzinny kapitał opiekuńczy, lepsza opieka zdrowotna i rozwoju opieki dzieci do lat 3.

Co więcej – pomimo tego, że rok 2020 był rekordowy pod względem liczby oddanych mieszkań, rozwiązania Polskiego Ładu – mieszkanie bez wkładu, bon mieszkaniowy i dom bez formalności mają pomóc w dalszym zwiększaniu liczby mieszkań i domów budowanych przez Polaków” – pisał dalej Morawiecki.

Premier rządu warszawskiego cieszył się też, że „zwykli Polacy odzyskują (dzięki zmianom i polityce prospołecznej – przyp. red.) pewność siebie”.

„Jestem szczęśliwy, że zostawiając za sobą świat bogatej bankowości i wielkich pieniędzy, wszedłem do polityki i mogłem dołożyć do tego moją cegiełkę” – chwalił się Morawiecki.

Do wpisu premiera rządu warszawskiego w mocnych słowach odniósł się publicysta Łukasz Warzecha.

„Pan premier zaczął teraz stręczyć Polski Wał na papieża Franciszka i łzawe teksty o polskiej rodzinie. To jest ten rodzaj akwizytora, którego nie wystarczy raz zrzucić ze schodów, bo on niestety wraca” – skwitował krótko.

2 KOMENTARZE

  1. Ten nowy „polski” ład jest w jednym celu – żeby morawiec, glapiński i spółka mogli jeszcze bardziej okraść w białych rękawiczkach polskich obywateli, podatników i polskie firmy. Socjalizm i marnotrawstwo kosztują, a pieniędzy nie da się dodrukowywać w nieskończoność.

  2. Prawdę to niestety ale ten gość o nazwisku Morawiecki mówił przy drinku u „Sowa i Przyjaciele”. Teraz łże w żywe oczy i liczy, że mu ktoś [rozumny] uwierzy. Wal się Moravetz[ki] z przekrętem „nowy ład”.

Comments are closed.