Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA
Amerykański stan Teksas będzie karać za wymóg noszenia maski i okazywania szczepień. Gubernator Greg Abbott zapowiedział, że lokalni urzędnicy, którzy wbrew prawu stanowemu, będą wprowadzać obowiązek zamaskowania, muszą liczyć się z mandatami.

Biuro gubernatora pod koniec lipca wydało zarządzenia, z którego wynika, że „żadna jednostka rządowa – w tym hrabstwo, miasto, okręg szkolny i placówki zdrowia – oraz żaden podmiot publiczny lub prywatny otrzymujący publiczne pieniądze nie może egzekwować nakazu masek lub szczepień”.

Innymi słowy, jeśli ktoś chce, może maskę nosić, ale żadna instytucja nie może tego wymagać. Podobnie ze szczepieniami.

REKLAMA

Każdy urzędnik, który taki wymóg zechce zastosować, musi liczyć się z mandatem w wysokości do tysiąca dolarów.

Po decyzji gubernatora Teksasu w amerykańskich mediach wybuchła burza. Abbotta skrytykował nawet prezydent USA Joe Biden, który zakaz nakazywania masek i szczepień nazwał „najbardziej ekstremalnym” w całym kraju.

Jak podaje texastribune.org, w całym Teksasie jedno duże miasto nie ma zamiaru stosować się do zakazu wydanego przez gubernatora Abbotta.

To Houston. Burmistrz tego miasta Sylvester Turner zapowiedział, że 22 tysiące urzędników będących na publicznych etatach wciąż będzie musiała się maskować w budynkach miejskich, w których nie można zachować tzw. dystansu społecznego. Do noszenia masek mają się tam stosować także mieszkańcy, którzy chcą w publicznych placówkach coś załatwić.

Źródło: texastribune.org || gov.texas.gov

REKLAMA