Będzie więcej mandatów. Radary zmierzą nie tylko prędkość pojazdów

Fotoradar /foto: PAP
Fotoradar /foto: PAP
Prenumerata NCZ! z prezentem

Nowe radary pojawią się we Francji od jesieni. Będą śledziły przede wszystkim zbyt hałaśliwe motocykle. Później, podobnie jak w przypadku przekroczenie szybkości, mandat do zapłacenia przyjdzie pocztą…

Od jesieni osiem obszarów miejskich we Francji przetestuje radar o nazwie Meduse (Meduza). Będzie mierzył poziom hałasu pojazdów. Po raz pierwszy testowano go w 2019 roku w departamencie Yvelines.

To radar akustyczny, który mierzy decybele i porównuje z normami. Zamiast wyposażenia we flesz, jest podłączony do czterech mikrofonów zainstalowanych w trójkącie (czwarty pośrodku). Dodatkowo w kamerę obracającą się o 360 stopni.

Rzeczywiście wielu mieszkańców narzeka np. na nocne jazdy „bez-tłumikowców” lub doposażonych jednośladów, których kierowcy dają w gaz… Owe radary „soniczne” mają te zapędy uspokoić.

Jednak idąc tym tropem, to wymyślą niedługo np. radary do pomiaru spalin przejeżdżającego auta, ustawienia świateł, a może nawet stanu ogumienia, czy karoserii. Jedyną pociechą będzie likwidacja kontroli technicznej, chociaż i to wątpliwe, bo biurokraci niczego likwidować nie lubią.

Do eksperymentu radarowego zgłosiły się na ochotnika metropolie francuskie – Paryż, Nicea, Tuluza, Bron, Rueil-Malmaison, Villeneuve-le-Roi, Saint-Lambert i Saint-Forget.

Radary już są, ale teraz trzeba jeszcze dostosować do nich… prawo. Dozwolone progi hałasu zostaną wyznaczone dekretem. Powyżej pewnego poziomu kierowca zostanie ukarany mandatem. Dlatego na razie czytnik tablic rejestracyjnych nie jest jeszcze zainstalowany na urządzeniu.

Mandaty pojawią się przed rokiem 2022 r. Na razie będzie trwał eksperyment, który dzięki odpowiedniemu algorytmowi zmierzy poziom hałasu, porówna to prędkością jazdy, a nawet pozycją motocyklisty w czasie jazdy i sposobem jazdy. Ma też wykryć modyfikacje np. silnika, czy zdjęcia lub przeróbkę tłumika.

Francuska Federacja Motocyklistów powoli szykuje się do protestów. Możliwości mają sporo, łącznie z tworzeniem w miastach gigantycznych korków. To dość silne lobby, które np. przez lata oparło się zakazowi jazdy na drogach pomiędzy samochodami. Widmo nowych mandatów za nieodpowiedni „gang” silnika może niejednego wkurzyć…

Źródło: Capital.fr

8 KOMENTARZE

  1. W pełni popieram! Jak nic innego nie pomaga, to takimi technikami trzeba chronić ludzi przed degeneratami których rajcuje gnębienie innych ludzi hałasem

  2. Wyjątkowo popieram. Jest to plaga.
    A za drugim razem trwałe pozbawienie dopuszczenia do ruchu. Przechodzące na każdego następnego właściciela. No i oczywiście kary które zabolą.
    Hołota uważa że zawsze ucieknie przed policją, a policja wie że uciekną, to ich nie ściga.

  3. Znów wypowiadają się trolle albo debile. To co władze kombinują jeśli w ogóle nie ma szansy technicznie odnieść skutku, szczególnie w stosunku tych co hałasują złośliwie. Nie będę tłumaczył bo i tak kretyni nie zrozumieją. Cała akcja ma inny cel tylko na szybko nie sposób wskazać po co to jest robione ale na pewno nie po to co napisano w artykule.

    • Czyli podsumowujac:
      1) Nie bedziesz tlumaczyl, bo kretyni nie zrozumieja po co to jest robione
      2) Poza tym nie umiesz wskazac sam tego celu, czyli w praktyce sam go nie znasz
      Wniosek:
      Czyzbys sie jednak sam lapal do tych kretynow, ktorym nie warto tego tlumaczyc

  4. A kiedy będą urządzenia instalowane w sejmie z algorytmem wykrywającym kłamstwa i korupcję polityków z automatycznym dostarczaniem mandatów karnych i wyroków sądowych pocztą?

Comments are closed.