
Talibowie przejęli w niedzielę 15 sierpnia władzę w Afganistanie. Kabul upadł w ciągu kilku godzin bez walki, prezydent uciekł, administracja i armia rządowa poszła w rozsypkę. Polscy żołnierze byli wysyłani do tego kraju przez lata – w „amerykańskiej” sprawie także umierali. Teraz okazuje się, że to na darmo.
– Ogromna katastrofa budowanego przez 20 lat, również przy udziale Polaków, nowego państwa afgańskiego, w które Amerykanie zainwestowali miliardy dolarów. Tysiące osób które oddały życie – dziś okazuje się, że to wszystko poszło na marne – mówił podczas konferencji prasowej Krzysztof Bosak – przedstawiciel narodowego skrzydła Konfederacji.
💬@krzysztofbosak: Ogromna katastrofa budowanego przez 20 lat, również przy udziale Polaków, nowego państwa afgańskiego, w które Amerykanie zainwestowali miliardy dolarów. Tysiące osób które oddały życie – dziś okazuje się, że to wszystko poszło na marne. pic.twitter.com/3idcLBgfq5
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) August 16, 2021
– Nawet największe mocarstwa potrafią dramatycznie się mylić i nie przewidzieć rozwoju sytuacji. To również wniosek dla nas. Nie możemy opierać się na silnych partnerach. Musimy prowadzić swoje własne kalkulacje strategiczne – kontynuował Bosak.
Przypomnijmy, że Polscy żołnierze, którzy jeździli na misje do Afganistanu ponosili ofiary – również te najwyższego wymiaru. W 2011 roku na przykład w wyniku wybuchu fugasa pod kołowym transporterem opancerzonym Rosomak, w Afganistanie poległ starszy szeregowy Mariusz Deptuła.
Rok wcześniej sierż. Kazimierz Kasprzak zmarł w wyniku ran odniesionych podczas eksplozji przydrożnego ładunku wybuchowego w Afganistanie.
Teraz okazuje się, że to wszystko na darmo.
To oni przejęli władzę w Afganistanie. Kim są przywódcy talibów?