Przedterminowe wybory już we wrześniu. „Kanadyjczycy mają prawo wybrać, jak zakończyć walkę przeciwko Covid-19”

Flaga Kanady - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pexels
Prenumerata NCZ! z prezentem
Premier Kanady Justin Trudeau zwrócił się w niedzielę do generalnej gubernator Mary Simon o rozwiązanie parlamentu i zarządzenie wyborów. Kanadyjczycy będą wybierać nowy parlament 20 września br., dwa lata przed terminem.

Kanadyjczycy mają prawo wybrać, jak zakończyć walkę przeciwko Covid-19 – powiedział Trudeau, dodając, że chodzi o ważne decyzje, „jak odbudować kraj na przyszłość”.

Podczas konferencji prasowej w niedzielę, wyjaśniając powody decyzji o wcześniejszych wyborach, Trudeau wielokrotnie podkreślał, że Kanada jest w historycznym momencie, a Kanadyjczycy mają prawo podjąć decyzję, jakiego rozwoju sytuacji i jakiego typu rozwiązań chcą dla kraju. Wskazywał, że chodzi nie tylko o bieżące decyzje w sprawie pandemii, ale także na przyszłe dziesięciolecia w sprawach takich jak praca, problem zmian klimatu czy opieka zdrowotna, „abyśmy byli w lepszej sytuacji i bardziej odporni”.

Czas na powszechną rozmowę na ten temat w kraju – podkreślił.

Myślę, że ludzie rozumieją, że nie jesteśmy w zwykłych czasach – dodał Trudeau, odpowiadając na pytania dziennikarzy o sens organizowania wyborów w chwili, gdy w Kanadzie zaczyna się czwarta fala Covid-19. – Myślę, że wiele milionów Kanadyjczyków chce, by ich usłyszano (…), a te wybory są właśnie okazją ku temu – oświadczył.

Do polityków opozycji, którzy krytykują go za decyzję o wyborach, Trudeau zwrócił się z pytaniem, dlaczego nie chcą dać Kanadyjczykom prawa wyboru.

Zachęcał tych, którzy jeszcze się nie zaszczepili, by jak najszybciej to zrobili. Zwrócił uwagę, że dwa dni temu rząd federalny zarządził obowiązek szczepień dla wszystkich pracowników federalnych oraz dla podróżnych korzystających z samolotów i pociągów.

Nie wszyscy się z tym zgadzają – dodał Trudeau, nawiązując do krytyki tej decyzji ze strony opozycyjnej Konserwatywnej Partii Kanady (CPC). Wcześniej wypowiedzi przeciw obowiązkowym szczepieniom zdarzały się też politykom lewicowej Nowej Partii Demokratycznej (NDP).

Pytany kilkakrotnie, czy ustąpi z funkcji lidera partii, jeśli wrześniowe wybory nie dadzą rządzącym liberałom większości w parlamencie, Trudeau nie odpowiadał wprost, wskazywał natomiast, że Kanadyjczycy mieli okazję poznać jego atuty i plany. Przypominał, że to jego rząd podniósł podatki dla 1 proc. najbogatszych, by móc obniżyć podatki dla klasy średniej, podejmował działania na rzecz ograniczania biedy, a także decyzje związane z przeciwdziałaniem zmianom klimatu, takie jak nałożenie na prowincje obowiązku opłat za emisję gazów cieplarnianych. Wyliczał też rozwiązania podczas pandemii, takie jak specjalne zasiłki dla osób, które straciły pracę z powodu pandemii, obejmujące także osoby prowadzące działalność gospodarczą, różne formy pomocy dla małych firm.

Debaty przedwyborcze będą miały miejsce 8 i 9 września.

Liberałowie Justina Trudeau objęli władzę w 2015 r., po wyborach kończących prawie 10 lat rządów konserwatystów Stephena Harpera. Wówczas mieli rząd większościowy, ale po wyborach jesienią 2019 r. liberałowie mogli stworzyć jedynie rząd mniejszościowy i mają 155 miejsc w liczącej 338 deputowanych Izbie Gmin federalnego parlamentu.

Podczas pandemii opozycja głosowała za większością rozwiązań pomocowych dla Kanadyjczyków i gospodarki. Jednak pogłoski na temat możliwych wcześniejszych wyborów krążyły od wielu tygodni.

Lider konserwatystów Erin O’Toole, po konferencji prasowej Trudeau, pytał, „komu wierzycie w sprawie wsparcia dla waszej ekonomicznej przyszłości”. Konserwatyści, największa partia opozycyjna w parlamencie, ma obecnie 119 miejsc w Izbie Gmin.

Według opublikowanego kilka dni temu sondażu firmy Abacus Data, 41 proc. Kanadyjczyków ma pozytywne zdanie na temat Trudeau. Pozytywne zdanie o przywódcy konserwatystów ma 21 proc. Również według sierpniowego badania Abacus Data, 38 proc. Kanadyjczyków byłoby zadowolonych z możliwości wyborów, 44 proc. wolałoby nie mieć wyborów, ale nie będzie to miało wpływu na ich decyzje polityczne, zaś 17 proc. mówiło o swoim niezadowoleniu.

Według zagregowanych danych prezentowanych na stronie publicznego nadawcy CBC, liberałowie mają obecnie 35,6 proc. poparcia, konserwatyści – 28,8 proc., Nowa Partia Demokratyczna – 19,3 proc., Blok Quebecki – 6,6 proc., Zieloni – 4,8 proc., inne partie – 4,9 proc.

W Kanadzie obowiązują jednomandatowe okręgi wyborcze. Do uzyskania większości w Izbie Gmin konieczne jest zdobycie 170 mandatów. Kanadyjski Senat pochodzi z mianowania.

Źródło: PAP

3 KOMENTARZE

  1. W jaki sposób „nałożenie na prowincję opłat za emisję gazów cieplarnianych” pomoże w walce ze „zmianami klimatu”? Czy na tej zasadzie jak akcyza na alkohol pomaga w walce z alkoholizmem? Bo jeśli tak, to marnie to widzę.

    • @Gazi. To niezupełnie jest tak jak napisałeś! Wszystkie prowincje na zachód od Ontario głosowaly zdecydowanie przeciwko Trudeau w ostatnich wyborach, ale i tak to niewiele zmieniło.
      Teraz Trudeau ryzykuje jeszcze więcej! Podział Kanady może stać się realny!!!

Comments are closed.