
Talibowie przejęli w niedzielę 15 sierpnia władzę w Afganistanie. Kabul upadł w ciągu kilku godzin bez walki, prezydent uciekł, administracja i armia rządowa poszła w rozsypkę. Całkowite zwycięstwo talibów. Kim są osoby rządzące talibami?
Ich przywódcą jest Haibatullah Akhundzada. Został mianowany przywódcą talibów w maju 2016 r., kilka dni po śmierci swojego poprzednika, Mansoura.
Poprzedniego szefa zlokalizowali i zabili Amerykanie za pomocą drona w Pakistanie.
Akhundzada to znawca spraw religijnych islamu i sądownictwa koranicznego. Cieszył się wielkimi wpływami w partyzantce, w której kierował systemem sądownictwa. Niektórzy analitycy uważali, że jego rola na czele ruchu była bardziej symboliczna niż operacyjna.
To syn teologa pochodzącego z Kandaharu, pasztuńskiej stolicy w południowym Afganistanie i kolebki talibów. Akhundzada szybko podprządkował sobie i zapewnił lojalność Aymana al-Zawahiriego, przywódcy Al-Kaidy. Ten Egipcjanin nazywał go „emirem wierzących”, co ugruntowało jego pozycję w świecie dżihadu.
Akhundzada zjednoczył talibów, podzielonych w walce o władzę po śmierci Mansoura. Publicznie występuje rzadko. Zabiera głos głównie przy okazji ważnych świąt islamu.
Ważna postać talibów to mułła Baradar. Abdul Ghani Baradar urodził się w prowincji Uruzgan (południe) i wychował w Kandaharze. Był współzałożycielem talibów razem z mułłą Omarem, który zmarł w 2013 roku, ale którego śmierć ukrywano przez dwa lata. Jego życie zostało zmienione przez sowiecką inwazję w 1979 roku. Został mudżahidem i uważa się, że walczył u boku mułły Omara.
W 2001 roku, po amerykańskiej interwencji i upadku reżimu talibów, miał być zwolennikiem umiarkowanego skrzydła talibów, gotowych do negocjacji. Te się nie powiodły. Został przywódcą wojskowym talibów i był aresztowany w 2010 roku w Karaczi w Pakistanie. Został zwolniony w 2018 roku, pod presją Waszyngtonu.
Słuchany i szanowany przez różne frakcje talibów, został następnie mianowany szefem ich biura politycznego w Katarze. Stamtąd kierował negocjacjami z Amerykanami prowadzącymi do ich wycofania się z Afganistanu. Prowadził też rozmowy z rządem afgańskim, które spełzły na niczym.
Kolejny watażka to Siradżuddin Hakkani, syn słynnego dowódcy antysowieckiego dżihadu, Dżalaluddina. Siradżuddin jest numerem dwa ruchu talibów i przywódcą potężnej sieci noszącej jego nazwisko – Hakkani.
Sieć Hakkani założona jeszcze przez jego ojca, jest określana przez Waszyngton jako terrorystyczna. Amerykanie uważali ją za jedną z najniebezpieczniejszych frakcji walczących z wojskami amerykańskimi i NATO w ciągu ostatnich dwóch dekad. To z tej sieci wywodzą się zamachowcy-samobójcy.
Organizacji przypisywano morderstwa wysokich rangą afgańskich urzędników i porywanie zakładników dla okupu. Ich więźniem był np. amerykański żołnierz, wypuszczony w 2014 roku w zamian za pięciu afgańskich więźniów z więzienia Guantanamo. Hakkani odpowiadali za operacje talibów na górzystych obszarach wschodniego Afganistanu i mają silny wpływ na decyzje ruchu.
Mułła Yaqoub, syn mułły Omara jest szefem potężnej talibskiej komisji wojskowej, która decyduje o strategii wojennej. Korzysta z autorytetu zmarłego ojca. Analitycy jednak spierają się; czy pełni rolę symboliczną, czy też ma rzeczywisty wpływ na talibów.
Źródło: AFP/ Le Figaro