Korwin-Mikke i Bosak o konflikcie z Izraelem. Proizraelska polityka PiS/PO/SLD/PSL zakończona spektakularną porażką [VIDEO]

Janusz Korwin-Mikke i Krzysztof Bosak. Konfederacja. Foto: PAP
Janusz Korwin-Mikke i Krzysztof Bosak. Konfederacja. Foto: PAP
REKLAMA
Posłowie Konfederacji, Janusz Korwin-Mikke i Krzysztof Bosak, podczas konferencji prasowej skomentowali obecny konflikt polsko-izraelski.

Lata proizraelskiej polityki kolejnych polskich rządów kończą się ogromną porażką – stosunki polsko-izraelskie od lat 60-tych nie były na tak złym poziomie. Odwoływanie ambasadorów, obniżanie rangi dyplomatycznej – to już nie chwilowy kryzys, a regularny konflikt. Sytuację skomentowali posłowie Konfederacji – Janusz Korwin-Mikke i Krzysztof Bosak.

Krzysztof Bosak stwierdził, że z Polski przez lata robiono niemalże „ambasadora Izraela w Unii Europejskiej”. Narodowiec zauważył, że kolejne władze chciały w ten sposób ugrać sobie dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonymi.

REKLAMA

– My [Konfederacja] byliśmy zawsze sceptyczni wobec tej linii. […] ze względu na rozbieżność interesów pomiędzy Polską i Polakami a międzynarodowymi środowiskami żydowskimi, czy Żydami z Izraela – mówił poseł.

Polityk stwierdził, że polityka proizraelska Polski załamała się w 2018 roku „poprzez ustawę o IPN”. Przypomnijmy, że rząd PiS i tak wycofał się z przepisów, które budziły sprzeciw Żydów.

Według polityka teraz, po uchwaleniu nowelizacji KPA, doszło do „trzęsienia ziemi” w stosunkach polsko-izraelskich.

– Trzeba tutaj przypomnieć, że nowelizacja KPA jest wykonaniem […] wyroku Trybunału Konstytucyjnego jeszcze sprzed okresu zmian, które wprowadził PiS – zaznaczył poseł Bosak.

– Trzeba też przypomnieć, że większość państw na świecie ma instytucje przedawnienia administracyjnego – dodał polityk.

Poseł stwierdził, że nie może być tak, że żyjemy w państwie, „w którym nigdy nie jest wiadomo co jest czyje”.

Krzysztof Bosak stwierdził również, że „nic nie stoi na przeszkodzie, by uchwalić ustawę reprywatyzacyjną”, ale „nie może być tak, że inne państwa próbują dyktować Polakom w jaki sposób mają ustanawiać swoje prawo”.

Bosak stwierdził również, że nowelizacja KPA „nie ma nic wspólnego z pamięcią o holokauście, tylko dotyczy stosunków własnościowych”, więc szantaż „pamięcią o holokauście” nie ma sensu.

Według polityka Polska powinna być obojętna na ataki Izraela – to Żydzi powinni się zdecydować, czy chcą mieć dobre stosunki z Polakami, czy nie.

Janusz Korwin-Mikke poruszył inną kwestie. Przypomniał, że obyczajem międzynarodowym jest, że „państwa wypowiadają się w sprawie swoich obywateli”.

Tymczasem Żydzi, którzy zginęli w holokauście – nie byli obywatelami Izraela. Tak więc Izrael nie powinien interesować się mieniem, które oni po sobie zostawili.

– Państwo Izrael nie ma żadnego prawa występować w imieniu Żydów, którzy nie są obywatelami państwa Izrael – stwierdził wolnościowiec.

– Nie ma też żadnego prawa do mienia, które zostało po obywatelach polskich, którzy zginęli podczas holokaustu – dodał.

Organizacje, które domagają się takich odszkodowań należy, według Korwina-Mikkego, traktować tak jak traktuje się wyłudzaczy.

– Należy ich potraktować z Kodeksu Karnego, a nie Cywilnego – stwierdził polityk.

Konfederaci zaznaczyli, że są krytyczni wobec polityki rządu PiS, ale nie mogą się zgodzić, by Polska była naciskana przez z zewnątrz.

Cała konferencja:

Polski MSZ stawia warunki Izraelowi. „Jesteśmy gotowi powrócić do dialogu, jeśli…”

REKLAMA