Dwa skrajnie różne sondaże tej samej pracowni w odstępie paru dni. O co tutaj chodzi?

Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
REKLAMA
Kantar, jedna z wiodących pracowni w Polsce, w odstępie paru dni przeprowadziła dwa sondaże poparcia partii politycznych. Ich wyniki znacznie się różnią. Polacy tak diametralnie zmienili zdanie czy ktoś tu manipuluje?

Poniedziałek, 16 sierpnia. Platforma Obywatelska otrzymała wyniki sondażu przeprowadzonego na użytek wewnętrzny.

Rezultat był tak optymistyczny, że politycy podzielili się nim z zaprzyjaźnionymi dziennikarzami, a ci od razu puścili w eter.

REKLAMA

Wyniki sondażu Kantaru dla PO sugerowały polityczne trzęsienie ziemi. Oto bowiem wyszło, że po powrocie Tuska PO dogoniła już PiS. Obie partie miały mieć poparcie na poziomie 26 proc., a polityczni komentatorzy snuli już wizje, że kwestią czasu jest, kiedy PO przegoni PiS.

Sondaż Kantara dla PO z 13 sierpnia prezentował się następująco:

  • PiS – 26 proc.
  • PO – 26 proc.
  • Polska 2050 – 17 proc.
  • Lewica – 10 proc.
  • Konfederacja – 7 proc.
  • PSL – 3 proc.
  • Kukiz’15 – 1 proc.

Piątek, 20 sierpnia. Kantar znów publikuje sondaż. To badanie było przeprowadzone wcześniej, w dniach 6-11 sierpnia. Wyniki, szczególnie wśród POPiS-u (do którego można zaliczyć też Hołownię), różnią się diametralnie.

  • PiS – 35 proc.
  • PO – 22 proc.
  • Polska 2050 – 9 proc.
  • Lewica – 7 proc.
  • Konfederacja – 6 proc.
  • PSL – 4 proc.
  • Kukiz’15 – 2 proc.

Różnice doprawdy zastanawiające. W międzyczasie w Sejmie odbyło się słynne już głosowanie, wraz z reasumpcją, nad ustawą „Lex TVN”. Sondaż na wewnętrzny użytek PO przeprowadzono już po cyrkach w Sejmie.

Czy rzeczywiście po jednym dniu Polacy mogli aż tak bardzo zmienić zdanie? A może wszystkie te sondaże należy o kant pewnej części ciała potłuc?

Sondaż w dniach 6-11 sierpnia przeprowadzono metodą CAPI na reprezentatywnej próbie 981 Polaków. Sondaż z 13 sierpnia przeprowadzono telefonicznie na próbie 800 osób.

REKLAMA