Konserwy, wymiotujący muzułmanin Źródło: Twitter/Marcin Dobski, vectorstock, collage
Konserwy, wymiotujący muzułmanin Źródło: Twitter/Marcin Dobski, vectorstock, collage
REKLAMA
Posłanki z PO-KO bardzo chciały pokazać, jakie są otwarte i tolerancyjne. Tym razem jednak paniom trochę nie wyszło i przez swoją ignorancję mogły narazić muzułmanów na coś, co w ich religii jest grzechem.

Posłanki PO-KO, Klaudia Jachira i Urszula Zielińska, chciały wspomóc „uchodźców”, którzy koczując na granicy polsko-białoruskiej. Panie wzorem działaczek z USA, które jeżdżą do migrantów meksykańskich, zrobiły zakupy żywnościowe dla przybyszów.

No i tu zaliczyły potężne faux pas, bo wśród produktów znalazły się konserwy wieprzowe.

REKLAMA

Więcej nawet niż zwykłe faux pas, bo przecież niepotrafiący czytać po polsku (jeśli w ogóle czytają, bo analfabetyzm również zdarza się w tej grupie) muzułmanie mogli po prostu otworzyć puszki – wierząc, że dostali je od pełnych dobrej woli wolontariuszek – i popełnić coś, co w Islamie jest grzechem.

To wydarzenie pokazuje, że jak się człowiek na czymś nie zna, nie ma o czymś pojęcia – to nie powinien tego robić. Tyczy się do zarówno wychodzenia do innych kultur, jak i mieszania się w politykę zagraniczną i bezpieczeństwa Polski.

REKLAMA