
Kilkuset manifestantów, głównie Afgańczyków, zgromadziło się w niedzielę w Paryżu domagając się od władz francuskich „natychmiastowej ewakuacji” rodzin afgańskich z Kabulu. Zażądali też spotkania z ministrem spraw zagranicznych Francji.
Demonstranci nieśli transparenty z napisami: „Natychmiastowa ewakuacja”, „Witamy Afgańczyków” oraz „Afghan lives matter” (Życie Afgańczyków ma znaczenie).
– Czeka nas katastrofa humanitarna, trzeba zapobiec jej natychmiast, musimy otworzyć korytarze humanitarne, aby ludzie, którzy chcą wyjść mogli wyjść – grzmiała prezes stowarzyszenia Enfants d’Afghanistan Reza Jafari, koordynatorka zgromadzenia.
– Jesteśmy tu dla naszych rodzin, one nie są tam bezpieczne. Chcemy, żeby tu przybyli. Jeśli zostaną tam, to umrą – twierdził w rozmowie z AFP, Muhammad Younas, jeden z manifestujących.
Place de la république à #Paris, plusieurs dizaines de personnes se rassemblent pour la securité et le rapatriement des familles en #Afghanistan #Afghanishtan #AfghanLivesMatter #Afghan_lives_matter #AfghanWomen #reuters pic.twitter.com/QC0x9lsdii
— Antony Paone (@PaoneAntony) August 22, 2021
Stowarzyszenia, które zorganizowały demonstrację, domagają się spotkania z ministrem spraw zagranicznych Francji Jean-Yves’em Le Drianem „już w tym tygodniu”. Szef francuskiej dyplomacji powiedział w rozmowie z „Le Journal du Dimanche”, że „sprawdzane są wszystkie przypadki Afgańczyków, którzy przybywają, a ich liczba powiększa się z dnia na dzień o kolejne setki nazwisk”.
– Naszą zbiorową odpowiedzialnością moralną jest zapewnienie ewakuacji Afgańczykom zagrożonym z powodu tego, co dawniej robili – powiedział Le Drian.
Od 15 sierpnia, kiedy talibowie zajęli stolicę Afganistanu Kabul, armia francuska przetransportowała ponad 600 osób do Paryża. Większość z ewakuowanych to Afgańczycy.
Źródło: PAP