Śmierć, znicze, kwiaty.
Zdj. ilustracyjne. (Fot. Gayatri Malhotra/Unsplash)
W ostatnich dniach nagle zmarło dwóch bardzo młodych polskich sportowców. Nie żyją 19-letni mistrz Polski w kickboxingu Gniewko Herbst oraz 18-letni piłkarz Kamienna Brody Kacper Zabrzycki. Obaj zmarli nagle i niespodziewanie. Głos w sprawie zabrał któryś z pracowników rządowego portalu „Szczepimy się”.

19-letni Gniewko Herbst nie żyje

Małopolski Klub Sportowy „Koyama” poinformował, że nagle zmarł ich podopieczny, 19-letni Gniewko Herbst. Mimo młodego wieku miał na koncie kilka znaczących sukcesów – 4-krotnie zdobył mistrzostwo Polski Oyama Karate a po razie Puchar Europy Oyama IKF oraz WBK.

„Zawsze skromny, pokorny i uśmiechnięty. Takim pozostaniesz w naszych sercach i w naszej pamięci” – poinformował w mediach społecznościowych klub.

Przyczyny śmierci nie podano. „To pierwszy tego typu przypadek w 30 letniej historii naszego związku, czekamy wciąż na oficjalna opinie lekarzy” – oświadczył Polski Związek Kickboxingu.

Michalkiewicz. The Movie

18-letni Kacper Zabrzycki nie żyje

Z kolei klub występujący w A Klasie Kamienna Brody poinformował o niespodziewanej śmierci swojego 18-letniego zawodnika, Kacpra Zabrzyckiego. Przyczyny zgonu nie podano.

„Niedzielny poranek przywitał nas bardzo smutną informacją. Pragniemy poinformować, iż nad ranem nagle zmarł nasz zawodnik Kacper Zabrzycki. Szczere wyrazy współczucia dla rodziny, kolegów i znajomych” – czytamy na profilu Kamienna Brody.

„Jesteśmy wstrząśnięci tą wiadomością. Ja znałem Kacpra bardzo dobrze, uczyłem go w Gimnazjum numer 3 w Starachowicach. To był wspaniały człowiek. Wszyscy jesteśmy przybici, ciężko się pogodzić z tym, że Kacper już u nas nie zagra, że nie przyjdzie na trening, nie porozmawiamy…” – powiedział portalowi gol24.pl Tomasz Wójtowicz, trener zespołu.

Profil „Szczepimy się” komentuje

Nie wiadomo, dlaczego dwa młodzi sportowcy nagle umarli. Przyczyn może być sporo, ale poprzez brak jasnej informacji, wokół zgonów wytworzyła się aura tajemniczości.

Niektórzy zaczęli zastanawiać się, czy do zgonu nie przyczyniła się szczepionka przeciw COVID-19.

„Kolejna ofiara śmiertelnej koincydencji. Co ciekawe ministerstwo zdrowia nie podaje dziennych ilości takich przypadków” – napisał redaktor naczelny nczas.com, Tomasz Sommer.

Sytuację skomentował rządowy profil „Szczepimy się”, odpowiedzialny za promowanie szczepień na portalu społecznościowym Twitter.

„W takiej sytuacji warto zastosować się do apelu Polskiego Związku Kickboxingu i powstrzymać się od tego typu wpisów, do momentu, kiedy nie wypowiedzą się eksperci. Na ten moment nie ma żadnych danych sugerujących inny związek, niż czasowy” – skomentował jeden z pracowników rządu.